© Arkadiusz Karski (możesz cytować wszystko, byle z podaniem autora i źródła: http://heterofob.net/silesiana.html)

O Śląsku i Ślązakach

Poniższy spis treści jest niekompletny!
Komu się nie podoba „heterofob”, może kliknąć gościnnie tutaj: http://silesiana.republikasilesia.com/

Dodałem wczoraj...

O Śląsku i Ślązakach: spis treści piktografia bibliografia
O radości bycia gejem


© Arkadiusz Karski (możesz cytować wszystko, byle z podaniem autora i źródła: http://heterofob.net/silesiana.html)

Motto

Śląsk i Ślązacy nadal są „nieznaną planetą” dla Polaków i Niemców. Ślązacy jako lud pogranicza nie pasują do megalomańskich i nacjonalistycznych idei „czystych narodów”, gdzie nie ma miejsca na jakąkolwiek odrębność. Nacjonaliści wszelkiej maści ignorują fakt, że spora część Ślązaków nie identyfikuje się z ich skrajnie przeciwstawnymi tezami. (...) Ignorowanie przez władze centralne rozwoju prawdziwej samorządności regionalnej, brak Województwa Górnośląskiego w możliwych granicach historycznych (od Opolszczyzny po Zagłębie), pustosłowie na temat edukacji regionalnej - to grzechy rządzących dyletantów nie tylko wobec Śląska, ale całej Polski i jej wielokulturowości. Standaryzowanie kultury Polski pod modłę mazowiecko-szlachecką i lekceważenie dorobku pozostałych regionów - to sposób na utrwalanie postaw ksenofobicznych i roszczeniowych obszarów zdegradowanych kulturowo i cywilizacyjnie.
Jarosław Aleksander Krawczyk, z przedmowy do: Arkadiusz Faruga Czy Ślązacy są narodem - przemilczana historia Górnego Śląska, Radzionków 2004

Motto

Żaden warszawski polityk, który chciałby zmienić Kaszubów, Ślązaków czy Białorusinów w Polaków, nie ma prawa czuć się dotknięty tym, że carska administracja próbuje zmienić Polaków w Rosjan.
Jan Niecisław Baudouin de Courtenay



O Śląsku i Ślązakach: spis treści piktografia bibliografia
O radości bycia gejem


© Arkadiusz Karski (możesz cytować wszystko, byle z podaniem autora i źródła: http://heterofob.net/silesiana.html)

Granice Śląska

(Przy wykorzystaniu http://www.ikzm-d.de/, http://www.kzgw.gov.pl/ oraz http://www.pod.cz/)

W związku z licznymi przesunięciami granic politycznych Śląska i jego głębokie zniemczenie, spolszczenie i zczeszczenie (na kilkanaście milionów mieszkańców historycznego Śląska mamy kilkaset tysięcy Ślązaków), wątpliwości budzi zasięg terytorialny krainy. Na przykład Śląsk Lubuski odpadł na tyle wcześnie na rzecz Brandenburgii, że w zbiorowej pamięci zawsze to była Ziemia Lubuska, nigdy Śląsk (Lubuszanie zresztą nie przyłączyli się do śląskiego związku plemiennego). Z kolei na drugim krańcu kawałek Małopolski, będący pierwotnie etnicznie polski, zajęty przez Ślązaków w XII/XIII wieku uległ ześląszczeniu. Dlatego zacznijmy od geografii: granice wyznaczone hydrografią (bieg rzek) i orografią (pasma górskie) - w przeciwieństwie do tradycyjnych - są bezsporne.

Śląsk to geograficznie dorzecze górnej i środkowej Odry, oddzielone od Polski, Czech, Moraw i Łużyc działami wodnymi tworzącymi strefy graniczne (zazwyczaj zalesione i trudne do przebycia).

W średniowieczu był przedzielony przesieką śląską - pasem niekarczowanych lasów (nieprzypadkowo wzdłuż działu wodnego między zlewiskiem Odry górnej a zlewiskiem Odry środkowej), który dał podstawę do podziału na Śląsk Górny i Dolny.

Od dawien dawna Śląsk dzieliła naturalna granica, Puszcza Przesiecka. W przeszłości ten kompleks leśny ciągnął się od południowej granicy z Czechami w kierunku północno-wschodnim, pomiędzy rzekami Nysą Kłodzką i Ścinawą, do Odry. Puszcza Przesiecka rozdzielała obszar zamieszkały przez plemiona Ślężan i Opolan.
Zbigniew Makieła Górny Śląsk, WSiP 1999, strona 3

O Śląsku i Ślązakach: spis treści piktografia bibliografia
O radości bycia gejem


© Arkadiusz Karski (możesz cytować wszystko, byle z podaniem autora i źródła: http://heterofob.net/silesiana.html)

Terytorium historycznego Śląska niemal doskonale odpowiada dorzeczu Odry, budząc wątpliwości jedynie na niektórych odcinkach. Feudalne zaszłości sprawiły, że na terenie etnicznego Śląska istniały kliny i enklawy morawskie (w okolicach źródeł, a także Kietrz, podobna sytuacja w okolicach Żagania oraz Świebodzina - enklawy śląskiej w Brandenburgii), stąd wcięcia nie odpowiadające wododziałowi Odry i Dunaju, z których najważniejsze - okolice Ostrawy - oddziela obecnie Śląsk cieszyński od opawskiego.
Porównaj poniższe trzy mapki: 1) zlewiska poszczególnych rzek - dopływów górnej Odry 2) polityczna/historyczna granica morawsko-śląska 3) gwary śląskie, z której widać, że z etnicznego punktu widzenia okolice Ostrawy to nadal tereny śląskie:

1) Hydrografia górnej Odry:


2) granica morawsko-śląska:


3) Gwary śląskie (łącznie z gwarami mieszanymi, między innymi morawsko-śląskimi):






Drugim źródłem nieporozumień jest Ziemia Bytomska. Pierwotnie wprawdzie zamieszkana przez Wiślan, ale scedowana w roku 1179 przez księcia krakowskiego Kazimierza Sprawiedliwego Mieszkowi Plątonogiemu uległa w szybkim czasie ześląszczeniu, i już od kilkuset lat granica etniczna między Polakami i Ślązakami przebiega rzekami Brynicą i Czarną Przemszą.

Pierwotna granica etniczna między plemionami polskimi* a śląskimi prawdopodobnie pokrywała się z biegiem działu wodnego między Odrą a Wisłą (na mapce zaznaczony niedokładnie: linia przecina Kłodnicę - porównaj arkusze M-34-63-A i M-34-62-B na mapie hydrograficznej):

*Przez „plemiona polskie” mam na myśli te plemiona słowiańskie, które pod koniec średniowiecza scaliły się tworząc naród polski.

Poniższą mapkę - wododział Odry i Wisły, a tym samym pierwotna granica między Śląskiem a ziemią krakowską - poskładałem (za życzliwą zgodą autorów, za co im dziękuję) z arkuszy hydrologicznych opracowanych przez Ośrodek Zasobów Wodnych IMGW


Korzystając z Rastrowej Mapy Podziału Hydrograficznego Polski, użytkownik nie nabywa w stosunku do mapy żadnych praw własności. Wszelkie ewentualne autorskie prawa majątkowe pozostają w posiadaniu Krajowego Zarządu Gospodarki Wodnej, natomiast prawa intelektualne po stronie Zakładu Hydrografii i Morfologii Koryt rzecznych IMGW.

Granica zachodnia i północna przesunęła się nieznacznie, aby wykorzystać rzeki jako bariery. O ile bowiem w epoce plemiennej rzeki stanowiły oś osiedleńczą i handlową (plemiona słowiańskie brały miano od rzeki, nad którą mieszkały), o tyle w okresie państwowym zaistniała potrzeba uwyraźnienia granic (aby traktaty międzynarodowe brzmiały jednoznacznie) i nadania im charakteru obronnego.

Krzysztof Koźbiał Starostwo zatorskie, zarys dziejów do 1772 roku, Kraków 2000, s.21:
Mniej więcej od VI wieku datuje się parcie plemion słowiańskich na teren górnego dorzecza Wisły, ich osadnictwo skupiało się głównie na terenach bezleśnych lub słabo zalesionych o glebach urodzajnych (lessy, czarnoziemy, gleby powstałe z napływów rzecznych), z reguły w dolinach lub na nizinach położonych nad wodami, gdyż ta stanowiła najlepszą drogę komunikacyjną, służyła do bezpośredniego użytku domowego, dostarczała też pożywienia (ryby).

Granicę między Serbami Łużyckimi (czy też Łużyczanami) a Ślązakami stanowił dział wodny między Kwisą (z Bobrem) a Nysą Łużycką, ale ponieważ są to małe rzeki, granica ta nie była tak wyraźna, jak wododział Odry i Wisły, i szybko przesunęła się na wschód, aby oprzeć się na Kwisie (kliknij w mapkę, aby zobaczyć kartografię Łużyc na portalu im poświęconym):


Zgodnie z kryterium hydrologicznym Kotlina Kłodzka słusznie należy do Śląska.

Lech A. Tyszkiewicz Słowianie i Awarowie, Wrocław 2009, strona 94 i następne
W epokach prehistorycznych oraz jeszcze we wczesnym średniowieczu okręgi osadnicze (Siedlungsraüme) rozdzielone były od siebie pustymi obszarami granicznymi (Grenzsaüme), często górzystymi lub błotnistymi, przeważnie porośniętymi lasem pierwotnym. (...) Kotlinę Kłodzką zamykają ze wszech stron pasma górskie: Góry Sowie, Góry Bardzkie, Góry Złote, Jesioniki na północnym wschodzie oraz Masyw Śnieżnika od południowego wschodu i Góry Bystrzyckie, Góry Orlickie i Hejszowina od południowego zachodu. Rzecz jasna, że pierwotnie, a i do dziś, były one porośnięte lasem. Co prawda pasma pomocne przecinał idący przez Góry Bardzkie przełom głównej rzeki kotliny. Nysy Kłodzkiej, tym niemniej pokryte lasem stanowiŹły one we wczesnym średniowieczu o tyle granicę osadniczą, a zatem i polityczną, że do XIII u ich północnych stoków biegła przesieka, czyli pas lasu pierwotnego, na którym książę zabraniał trzebieży ze względu na obronność państwa. Wedle słów Księgi henrykowskiej [...] ista prescripta preseca... circuibat totam terram Zlesie, to jest raczej obszar plemienny Ślężan niż cały Śląsk. Zamknięta kotlina miała przełęcze koło Nachodu do Czech oraz przełomem Nysy Kłodzkiej koło Barda na Śląsk. Tędy biegł już w czasach starożytnych z południa na północ szlak bursztynowy. (...)
Jak natomiast przedstawiała się możliwość rozwoju tego osadnictwa od strony północnej, to jest w okresie wczesnego średniowiecza z ośrodków osadniczych plemienia Slężan? Dotychczasowa literatura przedmiotu zwróciła uwagę na łączność geograficzną ziemi kłodzkiej ze Śląskiem przede wszystkim z powodu jej przynależności za pośrednictwem Nysy oraz jej dopływów Bystrzycy Dusznickiej i Białej Lądeckiej do dorzecza Odry, a nie Laby, jak system rzeczny Kotliny Czeskiej. Wedle badaczy osadnictwo słowiańskie rozprowadzane przez rzeki w górę ich biegów powinno w myśl tej zasady przyjść do Kotliny Kłodzkiej z położonych na północ od Barda przyległych terenów dolnośląskich. (...) Osadnictwo wyżyny oraz pogórza do końca XII właściwie nie istniało na południe od linii południowe stoki góry Ślęży - Strzelin, wyjąwszy prastary gród w Niemczy, mający charakter wojskowy. (...) Tak więc osadnictwo Kotliny Kłodzkiej nie mogło wywodzić się ze Śląska, i w tej sytuacji trzeba przyjąć pogląd J. V. Šimáka (Josef Vítězslav Šimák), że stosunkowo późno przyszło ono z Czech.

Śląsk miał zawsze swoją odrębność geograficzną, stanowiącą obiektywnie o jego istnieniu jako jednej z tzw. naczelnych krain w trzonie Europy. Dzieje pokazały, że jego naturalne hydro- i orograficzne granice są trwalsze niż jakiekolwiek inne, najlepiej nawet zabezpieczone traktatami linie podziałów politycznych. Śląsk bowiem tworzy wyraźną jednostkę fizjograficzną w ramach zlewiska macierzystej rzeki Odry, która w swym górnym i środkowym biegu jest jego osią, a on jej łożem. Mało która z europejskich krain jest tak ściśle i wyłącznie związana z systemem swych wód, jak Śląsk z dorzeczem Odry, która zadecydowała o jego zasiedleniu i granicach.
Najwyraźniejszą spośród wszystkich granic naturalnych Śląska jest stanowiący dział wód między dorzeczami Odry i Łaby grzbiet Sudetów, o które opiera się Śląsk „plecami”. Owa orograficzna granica stała się także na całym swym odcinku linią polityczną, oddzielającą Śląsk od Czech i Moraw. Wyjątek stanowiła jedynie sporna, choć znajdująca się w zlewisku Odry Kotlina Kłodzka. Natomiast Opawszczyzna oraz wchodząca w Bramę Morawską i opierająca się o Beskid Zachodni część księstwa cieszyńskiego, mimo sporów politycznych i zmiennej przynależności państwowej, nigdy nie przestały być częścią Śląska w sensie geograficznym czy nawet polityczno-administracyjnym.
W 1179 roku, skutkiem zapisu Kazimierza Sprawiedliwego dla księcia raciborskiego, w granicach politycznych Śląska znalazły się kasztelanie bytomska i oświęcimska, a granica tej ostatniej wiek później, dzięki darowiźnie Bolesława Wstydliwego na rzecz księcia opolskiego, przesunięta została na wschód aż pod Tyniec, czyli w bezpośrednie sąsiedztwo Krakowa. Mimo jednak istotnych zmian politycznych w wiekach następnych, związanych z uznaniem przez książąt śląskich zwierzchności Pragi, oderwane od ziemi krakowskiej kasztelanie nie stały się na trwałe częścią Śląska. W XV wieku na drodze wykupu, już jako księstwa siewierskie (1443), oświęcimskie (1457) i zatorskie (1494), powróciły (z wyjątkiem Bytomia) do Korony (dwa ostatnie inkorporowane formalnie w 1564 roku, a pierwsze dopiero w 1790 roku, scalając się na powrót z Małopolską.
(...) Na całej długości północna granica Śląska biegła działem między dorzeczami Odry i jej największego dopływu, Warty, która tworzy swój własny system rzeczny, spinający nizinną Wielkopolskę.

Dariusz Przybytek Kartografia historyczna Śląska XVIII-XX wieku,Wrocław 2002, s.8

O Śląsku i Ślązakach: spis treści piktografia bibliografia
O radości bycia gejem


© Arkadiusz Karski (możesz cytować wszystko, byle z podaniem autora i źródła: http://heterofob.net/silesiana.html)


W Sosnowcu i Będzinie linię graniczną Ducatus Severiensis wyznaczała Czarna Przemsza (oczywiście mowa o współczesnych obszarach tych miast). Śródmieście Sosnowca było więc jego częścią, ale zdecydowana większość obecnego terytorium miasta - nie. Odwrotnie rzecz się ma w przypadku Będzina. Historyczny Będzin pozostawał zawsze poza księstwem, ale większa część jego obecnego terytorium to ziemie dawnego Księstwa Siewierskiego. W Dąbrowie linię graniczną wyznaczała rzeka Trzebyczka - w jego skład wchodziły więc północne dzielnice obecnej Dąbrowy Górniczej: Ujejsce i Trzebiesławice. W Czeladzi linię graniczną księstwa stanowiła natomiast Brynica (tereny po drugiej stronie rzeki należące do mieszczan czeladzkich zostały z czasem włączone w granice miasta).

Patrząc historycznie Czeladź przez większą część swego istnienia była częścią Księstwa Siewierskiego położonego pomiędzy Śląskiem a Polską i mającym odrębną państwowość. (...) Tymczasem Zagłębie zawsze stanowiło część Małopolski. Zachodnia część Małopolski w XIX wieku przekształciła się w Zagłębie. Dziś zwykle zalicza się do niego Czeladź, ale w świetle danych, które przytoczyłem jest to nieco dziwne i historycznie nie bardzo uprawnione. Dlatego uważam, że my Czeladzianie nie jesteśmy ani Ślązakami ani Zagłębiakami ale całkowicie odrębna nacją mająca za sobą 350 lat niepodległej państwowości!

Renata Pyskiewicz-Jędrusik, Andrzej Pustelnik, Beata Konopska: Granice Śląska, Wydawnictwo „Rzeka” Wrocław 1998, strona 47:
Rdzeń Śląska
Aby określić rdzeń Śląska, nałożono na siebie granice Śląska z różnych okresow historycznych od XII do połowy XX wieku. Ziemie, które zawsze należały do Śląska, czyli nie były nigdy przecinane żadnymi granicami, uznano za rdzeń (trzon). Teren ten zaznaczono kolorem zielonym. Do terytorium Śląska zawsze należały ziemie położone na wschód od Bobru i Kwisy, na połnoc od grzbietu Karkonoszy, Gór Sowich, Bardzkich i Opawskich, Ziemia Cieszyńska, obszary na zachod od linii Bielsk - Bytom - Częstochowa. Na północnym-wschodzie granica rdzenia Śląska biegła wzdłuż górnej Liswarty i Prosny do Baryczy omijając Ostrzeszów. Na północy granica przebiegała doliną Baryczy i Odry po Zieloną Górę. Pozostałe terytoria należące czasowo do Śląska nazwano obszarami peryferyjnymi. Podzielono je na trzy kategorie:
a) ziemie wchodzące w skład Śląska 5 - 6 krotnie w badanym okresie,
b) ziemie wchodzące w skład Śląska 3 - 4 krotnie w badanym okresie,
c) ziemie wchodzące w skład Śląska 1 - 2 krotnie w badanym okresie.

Kategorią „a” objęto tereny Ziemi Kłodzkiej, Śląska Opawskiego, Ziemi Bytomsko-Siewierskiej i pasa ziemi od Żar do Nysy Łużyckiej. Do kategorii „b” zaliczono Ziemię Oświęcimską oraz okolice Świebodzina i Krosna. Pozostałe tereny zaliczono do kategorii „c”.

O Śląsku i Ślązakach: spis treści piktografia bibliografia
O radości bycia gejem


© Arkadiusz Karski (możesz cytować wszystko, byle z podaniem autora i źródła: http://heterofob.net/silesiana.html)

Wiedziała/eś o tym?

------
Łokietek do koronacji 1320 używał tytułu - ewidentnie wtórnego - verus haeres Regni Poloniae, czyli prawdziwy spadkobierca Królestwa Polańskiego. Czyje prawa uzurpował sobie (i wygrał!) Łokietek?

------
Polska nie graniczy z Czechami - oba kraje oddzielają Śląsk i Morawy.

Republika Czeska to oficjalna nazwa państwa składającego się z kilku odrębnych krain historycznych: Czechy, Morawy, Śląsk (czwarta z nich - Łużyce - leży obecnie poza Republiką Czeską):

Tereny zajmowane przez plemiona czeskie od najdawniejszych czasów aż po dziś - choć mówią wszystkie tym samym językiem - dzielą się na Czechy i Morawę, zgodnie z biegiem linii rozdzielającej zlewiska Łaby i Dunaju, której wyrazistość (chodzi o dwie wielkie rzeki, z których pierwsza wpada do Morza Północnego, a druga do Czarnego) od tysiąca lat gwarantuje odrębność historyczno-geograficzną obu krain (dodakowo są one otoczone widzianymi nawet z kosmosu pasmami górskimi): kiedy królowie czescy podporządkowywali sobie kolejne terytoria, nie powiększyły one historycznych Czech, stąd liczba mnoga „kraje czeskie”, „kraje korony czeskiej”. Także Śląsk, kiedy Karol IV ogłosił jego inkorporację, było to przyłączenie (czysto formalne zresztą) do korony czeskiej, a nie do Czech. Z tego właśnie powodu dzisiejsza Republika Czeska nie ma oficjalnej nazwy skróconej: „Czechy” to tylko jedna z jej krain historycznych:



[Karel] jako pečlivý a starostlivý otec o vlast svou se staral, aby upravil poměr Českého království k říši Německé. V 1355 svolal valný sněm zemí koruny České do Prahy. Přišel markrabě moravský, přišla knížata slezská, přišlo i veliké množství velmožů ze všech zemí koruny České. Na sněmu tom vydán byl mimo jiné zákon, jímž ustanoveno, kdo má býti nástupcem na královském trůnu v Čechách. Toho bylo nutně potřebí, jelikož Karel neměl dosud dědiců. Dále vydán byl i zákon, jímž celistvost a nerozdílnost všech zemí koruny České potvrzena byla na věčné časy. Čechy, Morava a Slezsko s Lužicí spojeny tu byly v jednotu nedílnou a nerozlučnou. (http://ao-institut.cz)

Luboš Palata: Granice naszej czeskiej kotliny ozdobione górami oraz połączone z nimi Morawy widoczne są nawet z orbity okołoziemskiej. Nie trzeba mieć żadnych map, by nawet w kosmosie pokazać palcem i powiedzieć - tu są Czechy.

------
Kawałeczek Śląska leży obecnie na terytorium Republiki Słowackiej (w okolicach miejscowości Czadca/Czaca/Čadca patrz także rozdziały o Rumunach na Śląsku oraz o Czadecczyźnie):

Jedną z krain dzisiejszej Słowacji jest Ziemia Czadecka, administracyjnie wchodząca w skład Kraju Żylińskiego. Leży on w północno-zachodniej części kraju, w dolinie górnej Kisuczy (Kisucy) i od południowo-wschodniej granicy Śląska Cieszyńskiego po wschodnią granicę Tatr Zachodnich graniczy z Polską. Sama Ziemia Czedecka obejmuje kotlinę pomiędzy Beskidem Żywieckim, Beskidem Śląsko-Morawskim, a Jawornikami, ma ok. 50 km długości i maksymalną szerokośę ok. 15 km. Ziemia Czadecka (...) obejmuje prawie całe dorzecze Kisuczy powyżej Krasna nad Kisuczą. Obejmuje ona większość obszaru dzisiejszego powiatu czadeckiego, z głównym miastem Czadca.

Więcej o Ziemi Czadeckiej i jej mieszkańcach.

------
Jednolity etnicznie naród polski wykształcił się pod koniec średniowiecza, kiedy to zatarły się różnice między Polanami, Wiślanami i innymi plemionami. Ani Mieszko, ani Chrobry nie byli Polakami, lecz Polanami (w związku z tym nie ma sensu rozważanie, czy przez to, że podbili Śląsk, stał się on polski). (Czytaj także Kiedy Polska była śląska...)

------
Mimo że księstwa śląskie przeżywały w pewnych okresach średniowiecza rozkwit gospodarczy i kulturalny, nigdy nie powstał Uniwersytet we Wrocławiu - przyczyną była wyłączność na dawanie nauk, jakie wcześniej zyskała Praga, a potem Kraków. Akty erekcyjne tych uczelni gwarantowały im monopol (stąd zresztą określenie „uniwersytet”) w obrębie kilkudziesięciu mil. Brak uniwersytetu (tak samo jak i polityczna przynależność do Królestwa Czeskiego) nie był jednak tragedią, ba! to właśnie śląscy studenci w Krakowie zapewnili ciągłość wpływów śląskich w Małopolsce.

------
Część Czechosłowacji stanowiła Ruś Zakarpacka, stąd niedźwiedź w herbie republiki w okresie międzywojennym:

------
Czy wiesz, gdzie stykały się granice Śląska, Polski i Węgier?

------
Najmniejszy nawet skrawek Śląska nie leży na obszarze dzisiejszej Republiki Federalnej Niemiec. Pruska prowincja Śląsk obejmowała prócz prawie całego Śląska sporą część Łużyc (które leżą po obu stronach Nysy Łużyckiej). Na mapach przedstawiających Prusy w dziewiętnastym wieku Śląsk jako jednostka administracyjna „wystaje” o kilkadziesiąt kilometrów poza Śląsk historyczny i geograficzny. Granice administracyjne czy polityczne są jak wiadomo wynikiem przypadkowych wydarzeń historycznych, kaprysu władzców, ignorancji polityków. Głoszenie, że Zgorzelec leży na Śląsku, ma tyle sensu, co „śląska” Częstochowa.

Górne Łużyce rozciągają się pomiędzy Kwisą na wschodzie a Połcznicą, dopływem Czarnej Elstery na zachodzie. Południową granicę tej krainy tworzą Góry Łużyckie i Izerskie. Szeroki pas lasów z licznymi jeziorami i mokradłami na północy rozdziela Łużyce Górne od Dolnych, których większość leży w Brandenburgii, a ich wschodnie krańce na terenie województwa lubuskiego.
W wyniku postanowień poczdamskich w 1945 roku 1/5 górnych Łużyc znalazła się w Polsce. Tak więc cały zachodni fragment województwa dolnośląskiego (między Nysą Łużycką a Kwisą) należy do górnych Łużyc. Włączenie tego obszaru do Dolnego Śląska z wielu względów jest niewłaściwe. Problemy z nazewnictwem ziem nad Nysą Łużycką i Kwisą rozpoczęły się po 1815 roku. Na mocy postanowień Kongresu Wiedeńskiego doszło do rozbicia dotychczasowej jedności Górnych Łużyc. Za sympatyzowanie z Napoleonem Saksonii odebrano całe Łużyce Dolne i 2/3 Łużyc Górnych.
W ten sposób Zgorzelec, Lubań i inne miasta łużyckie znalazły się nieoczekiwanie w granicach administracyjnych pruskiego śląska.
Po roku 1945 historycy i krajoznawcy stwierdzili, iż tak naprawdę ziemie pomiędzy Kwisą a Nysą Łużycką kulturowo i etnicznie związane były zawsze z Łużycami. Tutaj mieszkali Serbołużyczanie, którzy nadali nazwy miejscowościom i rzekom. To tutaj rozwijało się charakterystyczne dla Łużyc budownictwo wiejskie (tzw. domy słupowe). To tutaj działał wiele stuleci Związek Sześciu Miast Łużyckich, który skupiał mieszczan najzacniejszych grodów krainy, w tym Lubania i Zgorzelca.
(na podstawie: W. Bena Polskie Górne Łużyce, Wydawnictwo F.H.Agat, Zgorzelec 2003)

łużyckie linki


----------

Norbert Conrads Książęta i stany. Historia Śląska 1469-1740, Wrocław 2005, strona 91
Najstarszy plan Wrocławia jest zarazem najpiękniejszym i wykonanym z największym nakładem pracy staranny, kolorowany piórkiem rysunek z 1562, o monumentalnej wielkości 186 x 187 cm. Ulice i place są tu dokładnie opisane, co dostarcza wiełu informacji na temat ówczesnych stosunków. Przedstawiona została rowniez historia rozwoju miasta. Swój początek bierze ona na odrzańskich wyspach. Na lewym brzegu Odry, gdzie w 1242 nastąpiła lokacja Wrocławia na prawie niemieckim, widoczny jest typowy szachownicowy układ ulic. Rozszerzanie miasta nie odbywało się już według tej zasady. Henryk III powiększył Wrocław w 1263 o obszar Nowego Targu. W 1327 nastąpiło połączenie nowego miasta ze starym Wokół półkolistych murów rozrastała się na południu, w formie kołnierza, nowa „dzielnica”, która ufortyfikowana została do końca XIV przez drugie zewnętrzne mury miejskie. Pomiędzy mniej więcej pięćdziesięcioma okrągłymi i kanciastymi wieżami obronnymi prowadziło do miasta siedem bram. Kartograf Barthel Weyhner wykonał ten plan na zlecenie kupca Georga Ubera. Fot. Nordostdeutsches Kulturwerk, Lüneburg

O Śląsku i Ślązakach: spis treści piktografia bibliografia
O radości bycia gejem


© Arkadiusz Karski (możesz cytować wszystko, byle z podaniem autora i źródła: http://heterofob.net/silesiana.html)

Geneza narodu śląskiego

Etnicznie Śląsk to terytorium zamieszkałe przez Ślązaków. Naród śląski wykształcił się z plemion zachodniosłowiańskich - wymienianych w dziewiątym wieku przez Geografa Bawarskiego Dziadoszan, Ślężan, Opolan, Gołęszyców oraz Bobrzan i Trzebowian (dwie ostatnie grupy prawdopodobnie wyodrębniły się z Dziadoszan). O istnieniu śląskiej organizacji plemiennej w VIII wieku świadczy...

Rzeźba kultowa miś na Ślęży
Rzeźba kultowa MIŚ na Ślęży


Język śląski

Język śląski jest spokrewniony z czeskim, morawskim, słowackim, polskim, kaszubskim, dolnołużyckim, górnołużyckim. Do najstarszych zabytków języka śląskiego należy cytat zawarty w spisywanej po łacinie w latach 1268-1273 Księdze Henrykowskiej:Daj, ać ja pobrusza, a ty pocziwaj (Day, ut ia pobrusa, a ti poziwai).

Widzimy w tym zdaniu jedną z ciekawszych cech języka śląskiego: przejście słowiańskiej samogłoski nosowej „ę” na końcu wyrazu w ustną samogłoskę „a”.
Z tego samego okresu pochodzą monety bite w księstwie raciborskim przez Mieszka ze słowem wybitym w języku śląskim Milost:

O kilkadziesiąt lat natomiast starszy jest prawdziwy rarytas literacki: zawarty w jednym zdaniu „reportaż wojenny” - autorstwa samego Henryka II, zapisany w 1241 po przegranej bitwie z Mongołami: Gorze szą nam stało. (szą=się)


Śląski zachował wiele archaicznych cech języka słowiańskiego, a liczne w tym języku zapożyczenia z niemieckiego świadczą o jego chłonności, gdyż są dostosowane do śląskiego systemu fonetycznego, wymawiane i odmieniane po naszymu.
Śląski stanowi także „przechowalnię” dla wyrażeń języka niemieckiego już wyszłych z użycia, na przykład słowo elwer (od niemieckiego elf - jedenaście) na oznaczenie bezrobotnego/włóczęgi.

Śląski zachował przedrostek wymawiany bezdźwięcznie „s” tam, gdzie w polskim nastąpiło udźwięcznienie do „z”: smieść = zmieść

Słowiańska odmiana miękkotematowa na „-ja” miała pierwotnie w dopełniaczu „e”, które w polskim przeszło w „i” przez analogię do celownika, podczas gdy w śląskim pozostało „e” (ba! w wyniku hiperpoprawności i wahań niektórzy Ślązacy stosują „e” także w miejscowniku):

Mianownik: piwnica, kuchnia
Dopełniacz: do piwnice, do kuchnie
Celownik: piwnicy, kuchni
Biernik: piwnicę, kuchnię
Narzędnik: piwnicą, kuchnią
Miejscownik: w piwnicy, w kuchni

(Nie ma tu znaczenia, że po „c” „i” przeszło w „y” - nadal jest to ten sam paradygmat odmiany)


Przykład śląskiego technicznego:


W wyniku podboju ziem polskich przez Ślązaków w XIII wieku język śląski wywarł przemożny wpływ na południowe gwary dopiero wykształcającego się języka polskiego: w całej południowej Polsce panuje udźwięczniające połączenie międzywyrazowe, czyli wymowa typu „brad ojca” „sad ojca”, podczas gdy w północnej Polsce, gdzie wpływy śląskie nie dotarły, dominuje wymowa bezdźwięczna „brat ojca”, „sat ojca”.


Arkadiusz Faruga Czy Ślązacy są narodem - przemilczana historia Górnego Śląska, Radzionków 2004, str 10: Do obszaru tzw. Śląska właściwego (sprzed 1178)

O Śląsku i Ślązakach: spis treści piktografia bibliografia
O radości bycia gejem


© Arkadiusz Karski (możesz cytować wszystko, byle z podaniem autora i źródła: http://heterofob.net/silesiana.html)

Język a gwara
Język śląski jest mylony często z tzw. „gwarą śląską”. Pogląd taki wyraża nawet część polskich językoznawców. Dzieje się tak pomimo tego, że język śląski, który stanowi zbiór wielu bliskich sobie gwar, z definicji nie może być pojedynczą gwarą. Zespół gwar jednego dialektu nazywamy natomiast językiem. Tzw. „gwara śląska” występuje jednak równolegle z prawidłowym językiem śląskim - jest to popularyzowany przez radio i telewizję (w mniejszym stopniu literaturę) sztuczny „sceniczny” twór językowy. Twór ten powstał, by uprzystępnić język śląski polskiej publiczności, a zarazem spolonizować go. Stanowi on tak naprawdę język polski, który jest jedynie stylizowany na śląski, z dodatkiem pojedynczych słów niemieckich, które w prawidłowym języku śląskim nie zawsze występują. (...) Niektórzy śląscy artyści, jak np. zespół Underground, mają odwagę przyznać się, że wykorzystywana przez nich mowa jest bardziej mieszanką śląsko-polską. Niestety większość wykonawców uznaje swój „sceniczny śląski” za język Ślązaków, czym przyczynia się do degradacji jego oryginalnej formy.

Język śląski istnieje jako zespół gwar, nie istnieje śląski standardowy ani jednolity śląski literacki. Jak to się stało, że w trzynastym wieku pojawiły się zabytki literackie świadczące o pierwszorzędnej roli języka śląskiego, a potem wszelkie próby kontynuacji znikły na wiele wieków? Wina leży oczywiście po stronie Mongołów, którzy spustoszyli Śląsk w pierwszej połowie XIII wieku.

1241
Legnica 9 kwietnia 1241 - decydująca bitwa w „wojnie śląsko-mongolskiej” (zauważ śląskiego orła na tarczy woja).

Do wyludnionej krainy zostali sprowadzeni „kolonizatorzy” z Zachodu, głównie północnej Francji, Holandii, Niemiec. Sprowadzenie elementów obcych etnicznie miało charakter tak masowy, że w krótkim czasie ludność napływowa przewyższyła ludność rodzimą, która zaczęła przejmować język i kulturę przybyszów. Tradycji literackich nie było już komu kontynuować, ponieważ językiem kultury, administracji, handlu stał się niemiecki. Germanizacja postępowała od Zachodu ku Wschodu, etapami odpowiadającymi spustoszeniom wojennym (wojny husyckie, wojna trzydziestoletnia).


Matthäus Merian der Ältere 1593-1650
Matthäus Merian der Ältere 1593–1650

Mapka przedstawia „Niemcy zniszczone wojną trzydziestoletnią”. Im ciemniejszy kolor, tym większe straty wśród ludności (Ilustracja pochodzi z Georges Duby Grand atlas historique, Larousse 2006):

Etapy germanizacji (im ciemniejszy zielony, tym wcześniej):



Śląski wśród języków świata
Wikipedyjo we ślůnskij godce.
Więcej o zabytkach języka śląskiego (po śląsku)

Narody bez języka

Ślązacy nie są jedynym narodem na Ziemi nie dysponującym jednolitym, skodyfikowanym (na tyle, aby w nim uczyć na przykład geografii) językiem literackim. Irlandczycy zarzucili język irlandzki na rzecz angielskiego - jedynie kilkadziesiąt tysięcy Irlandczyków (głównie na zachodzie wyspy) włada językiem ojczystym.

Jak utworzyć lub odtworzyć język literacki?

Historia zna przypadki, kiedy postanowienie i wieloletni upór garstki sprawił, że zaistniały nowe języki literackie lub odrodziły się języki dawno zapomniane. Języki czeski, litewski, w pewnym stopniu także węgierski były używane przez „wieśniaków” z zacofanych regionów, podczas gdy mieszczuchy mówiły po niemiecku/polsku/rosyjsku, a elity, arystokracja po francusku. Języki literackie niemiecki lub węgierski są dziełem kilku osób, które konsekwentnie używały w swoich pismach tej gwary danego języka, którą znały, stosując wypracowane przez siebie reguły ortograficzne.
Nic to, że przez jakiś czas współistnieją konkurencyjne wersje języka ogólnego i odmienne systemy ortograficzne. Po iluś latach ludzie czytając twoje teksty sami się opowiedzą za taką czy inną wersją w zależności od tego, na ile ciekawie i mądrze piszesz. Kiedy śląska Wikipedia (http://szl.wikipedia.org) będzie miała kilka tysięcy haseł, język sam się skodyfikuje, a przeciętny użytkownik języka śląskiego będzie się starał mówić tą wersją, która się sprawdzi, niezależnie od tego, którą gwarą się posługiwał do tej pory.

Uo kodyfikacyje ślůnskij pisowńi / O kodyfikacji śląskiej pisowni (po śląsku)

Czym jest naród?

Jakakolwiek definicja narodu będzie masłem maślanym opartym na takich wyrażeniach, jak poczucie, przekonanie. Musimy przyjąć, że wiemy, że czujemy, czym jest naród.

Rodowity Ślonzok to je taki (moi prywatne zdani) co tu mo korzynie ale już Ślonzok to je taki co tu miyszko, poznoł nasza historia, obyczaje i kultura i wkońcu czuje sie ślonzokiym. Nie idzie tego tak dokładnie wytłumaczyć ale to trzeba poczuć a tyn co to czuje tyn wiy o czym godom.” (Piotr Pawliczek)

Co spaja naród?

Elementy, które sprzyjają wykształceniu się narodu, jego konsolidacji i trwaniu:

O Śląsku i Ślązakach: spis treści piktografia bibliografia
O radości bycia gejem


© Arkadiusz Karski (możesz cytować wszystko, byle z podaniem autora i źródła: http://heterofob.net/silesiana.html)

Historia Śląska


Śląsk przed wędrówką ludów

Okres przed wędrówką ludów: na Śląsku zamieszkują plemiona germańskie, które w piątym wieku wywędrują, a na ich miejsce osiedlą się Słowianie:






Śląsk i jego sąsiedztwo w okresie plemiennym

Plemiona słowiańskie wędrowały i osiedlały się wzdłuż dolin rzek, więc to wododziały stanowiły naturalne granice etniczne, zazwyczaj porośnięte puszczą (wododział między górną a środkową Odrą „dublowała” przesieka śląska). Dopiero potem, w okresie pierwszych państwowości, dla wygody (względy obronne, jednoznaczność określenia granic w traktatach) za granice zaczęto brać rzeki.
Poniższe mapki zlewisk Odry i jej dopływów pochodzą z portalu: http://www.ikzm-d.de/

Polanie osiedli w zlewisku dolnej Warty (z Notecią), a plemiona sieradzkie i łęczyckie - górnej:

Na obu brzegach Nysy Łużyckiej oraz nad górnym biegiem Szprewy mieszkały plemiona łużyckie:

Plemiona śląskie zajęły dorzecze środkowej i górnej Odry:

Nad górną Wisłą zamieszkali Wiślanie:

Dalszy tekst wkleję z powrotem, kiedy go odnajdę...


O Śląsku i Ślązakach: spis treści piktografia bibliografia
O radości bycia gejem


© Arkadiusz Karski (możesz cytować wszystko, byle z podaniem autora i źródła: http://heterofob.net/silesiana.html)

Śląsk morawski



Wały śląskie


Witold Chrzanowski Świętopełk I Wielki król wielkomorawski (ok. 844-894), wyd. AVALON 2008


Krzysztof Jaworski Wczesnośredniowieczne grodziska plemienne w Sudetach, ARCHEOLOGIA ŻYWA Nr 2 (36)2006
(...) Trzy następne zgrupowania sudeckich grodów - strzegomsko-pełcznickie, bystrzyckie i ślęzańsko-oławskie - należy wiązać z jednym ugrupowaniem plemiennym, czyli Ślężanami, dla których obszary sudeckie (niemal całe Przedgórze Sudeckie i przyległa część Sudetów Środkowych) stanowiły tylko część ich terytorium plemiennego, obejmującego też znaczną część Niziny Śląskiej. Należy jednak zastrzec, że w wymienionych zgrupowaniach, przypisywanych Ślężanom, znajduje się przynajmniej jeden obiekt (Gilów), który powstał raczej na pewno z innej niż ślężańska inicjatywy. Gilowskie założenie obronne wiązać można z przypadającą najpewniej w końcu IX wieku militarną akcją zbrojną podjętą przez Wielkie Morawy, w której wyniku bezpośrednio z Moraw lub ze wschodnich Czech przez ziemię kłodzką wkroczyła na dolnośląskie przedpole Sudetów drużyna, której siedzibą stał się gród w Gilowie. Obiekt ten zapewne nie był jedynym na Dolnym Śląsku grodem założonym z inicjatywy wielkomorawskiej. Zachowane w całości grodzisko w Wałbrzychu-Starym Książu, na którym odkryto dotąd kilka zabytków w typie południowym, może okazać się, po przeprowadzeniu na nim szczegółowych badań, kolejnym dolnośląskim obiektem o takiej genezie. Trudno będzie natomiast zweryfikować związek z południem całkowicie już zniszczonego grodziska w Granicznej, mającego podobną do grodziska gilowskiego wielkość, formę i konstrukcje obronne. Istnieją podstawy by sądzić, że w pierwszych dekadach X wieku część ślężańskiego terytorium weszła w skład państwa czeskich Przemyślidów. Jednym z głównych grodów w tej domniemanej czeskiej części Śląska był prawdopodobnie gród w Niemczy, wcześniej jeden z centralnych ośrodków grodowych Ślężan. Świadczy o tym (...)

O Śląsku i Ślązakach: spis treści piktografia bibliografia
O radości bycia gejem


© Arkadiusz Karski (możesz cytować wszystko, byle z podaniem autora i źródła: http://heterofob.net/silesiana.html)

Śląsk „polski” (990-1025)

Faktem jest, że około 990 Mieszko podbił Śląsk i przyłączył go do swojego państwa, a zdobycz utrzymał jego syn i następca Bolesław Chrobry.

Tym niemniej ani Mieszko, ani Bolesław Polakami nie byli, lecz najwyżej Polanami, a ich państwo było - rozrośniętym co prawda, ale jednak państwem plemiennym Polan (o państwie polskim możemy mówić dopiero od Kazimierza Odnowiciela, a dlaczego, to pominę, ponieważ piszę o narodzie śląskim, a nie polskim). W związku z tym cokolwiek podbili, było polańskie, a nie polskie. Rozważanie, czy Śląsk przez to, że go podbili Polanie, stał się polski, jest bezprzedmiotowe.


Śląsk polański

Książę Polan Mieszko

Mieszko zapisał się w dziejach Śląska jedynie o tyle, że podbił krainę w ostatnich miesiącach życia (około 990) i przekazał ją jako prowincję państwa polańskiego swemu synowi i następcy Bolesławowi.

Król polański Bolesław zwany Chrobrym

państwo gnieźnieńskie
Marek Kazimierz Barański Dynastia Piastów w Polsce, PWN 2005, (stamtąd też powyższa mapka państwa gnieźnieńskiego) strona 30-31:
Książęta gnieźnieńscy w pierwszym etapie podbili plemiona zasiedlające dzisiejszą Wielkopolskę. Być może zanim utraciły one swą niezależność, płaciły Gnieznu trybut, za który kupowały sobie spokój i bezpieczeństwo. Bardziej prawdopodobne, że na ten etap zabrakło czasu. Przewrót państwowy, który zaczął się na przełomie IX i X, i wzrost terytorialny państwa gnieźnieńskiego przebiegały bardzo szybko.
(...)
Granice nowych prowincji pokrywały się początkowo z dawnymi granicami plemiennymi. Wynikało to ze sposobu, w jaki były one włączane w skład państwa; książęta gnieźnieńscy podporządkowali sobie kolejno całe plemiona. Zachowaniu archaicznych podziałów sprzyjały też waruki naturalne. Plemiona zajmowały wyraźnie wyodrębnione krainy, oddzielone od innych puszczą lub terenami trudnymi do przebycia.

Bolesław został nazwany Chrobrym przez potomność. Jego megalomania, aby być traktowanym na równi z królami, i wypaczona koncepcja państwa (władca był „dobry”, póki podbijał, a nie wtedy, kiedy dobrze gospodarował) pchały go ku nowym wojnom. Polonia za Bolesława rozciągnęła się maksymalnie (co do dzisiaj stanowi próżną chlubę Polaków), a to oznacza jednocześnie, że w pewnym momencie zabrakło terenów do podbicia: państwo Bolesława było zewsząd otoczone przez państwa o zorganizowanych (niekiedy od kilku wieków) strukturach politycznych.
Marzenie Bolesława, aby dołączyć do grona liczących się monarchów europejskich, ziściło się dzięki przypadkowi, kiedy to w latach dwudziestych zmarło się większym od niego. Wykorzystując sprzyjającą sytuację koronował się na króla Polan w 1025. Od tej pory datujemy istnienie Regnum Poloniae, czyli królestwa polańskiego.
Bolesław zmarł kilka miesięcy po koronacji, pozostawiając kraj wyczerpany wojnami, rozrośnięty ponad miarę, w którym zwycięskie plemię Polan nie było w stanie „przetrawić” podbitych terenów. Owszem, rozciągnął państwo Polan terytorialnie, i zapewnił sobie i elicie względne bogactwo dzięki łupom, ale podboje Bolesława okazały się chwilowe (główny błąd polegał na podporządkowaniu terenów o ustalonej i uznanej międzynarodowo przynależności), a państwo niestabilne i źle zorganizowane. Większość obszarów kontrolowanych przez Chrobrego było mu obcych etnicznie!
Kłopoty zaczęły się tuż po jego śmierci, kiedy kontrolowane przezeń ziemie (w tym Śląsk) zapłaciły słony rachunek za awanturnictwo Bolesława, padając ofiarą najazdów ze strony szukających zemsty sąsiadów. Sytuacja wewnętrzna była tragiczna: kraj był niedoinwestowany, ponieważ przez ostatnie lata wszystkie wysiłki szły na wojowanie. Masy ludzi odrzucających obcą religię były szykanowane i pod przymusem pędzone na jakże obce tradycjom słowiańskim liturgie chrześcijańskie. Nic przeto dziwnego, że w obronie wolności sumienia, lokalnych tradycji i pokoju wybuchły zamieszki, które doprowadziły - obok ataków z zewnątrz - do upadku i rozpadu pierwszego państwa Piastów.
Około 1034 miało miejsce na Śląsku powstanie w obronie wolności sumienia i tradycyjnych, „ekologicznych” przekonań (Słowianie jak wiadomo respektowali naturę: czcili drzewa itepe), w wyniku którego kraj na kilkanaście lat wyswobodził się od kleru katolickiego i Polactwa. Prawdopodobnie odbudowano w tym czasie tradycyjne miejsca kultu słowiańskiego. Powrót do korzeni nie trwał długo, ale na pamiątkę pozostał nam MIŚ na zboczu Ślęży:


Sugerowanie, że państwo Polan było już Polską, jest wyrazem tych samych kompleksów, jakie wyraża opis Kadłubka, jak to Polacy rozgromili Aleksandra Wielkiego. Chrobry przez całe panowanie zainteresowany był kolejnymi podbojami, a nie konsolidowaniem dotychczasowych zdobyczy, w rezultacie jego państwo było takim samym zlepkiem grup etnicznych, jak za Mieszka. Dopiero wiele później Kazimierz (zwany przez Polaków Odnowicielem) zrealizuje genialną ideę, aby punkt ciężkości przesunąć do Krakowa: założone przez niego na nowo państwo nie będze już wyłącznie państwem Polan (znamy symptomatyczne określenie z Dagome Iudex „Gniezno z przyległościami”), lecz będziemy je mogli z czystym sumieniem określić jako państwo polskie.
No więc państwo polańskie Mieszka i Chrobrego rozpadło się niemal zaraz po śmierci tego ostatniego. (Gwoli prawdy trochę sobie podogorywało, ale w latach trzydziestych już go nie było). Wtedy też okazało się, co było warte samowolne koronowanie się na króla przez Bolesława i jak efemeryczne były jego podboje: jego syn zrezygnował z uzurpowanego sobie przez ojca tytułu królewskiego i odesłał koronę cesarzowi. W 1032 na zjeździe w Merseburgu ziemie Polan zostały decyzją cesarza podzielone, przy czym Śląsk przypadł prawdopodobnie Ottonowi - jednemu z synów Bolesława (por. Marek Kazimierz Barański Dynastia Piastów w Polsce, 98-99), ale nie na długo; cesarz niemiecki Konrad odebrał swoje Łużyce z Milskiem, Czesi - Morawy (a nieco później Śląsk), Jarosław kijowski - Grody Czerwieńskie; Mazowsze się uniezależniło.

O Śląsku i Ślązakach: spis treści piktografia bibliografia
O radości bycia gejem


© Arkadiusz Karski (możesz cytować wszystko, byle z podaniem autora i źródła: http://heterofob.net/silesiana.html)

Młodsza, śląska linia Przemyślidów wywodzi się od Mikołaja I księcia Opawy zmarłego w 1318. Był on naturalnym synem króla Przemysła Ottokara II. Po śmierci jego syna Mikołaja II w 1365 rodzina podzieliła się na dwie linie. Od księcia Przemka (zm. 1433) wywodziła się linia rządząca w Opawie, Głubczycach i Ścinawie. Wygasła w 1515. Od Jana I (zm. 1377) pochodziła linia rządząca w Raciborzu i Rybniku. Wygasła w 1521 wraz ze śmiercią księcia Walentego, który był ostatnim przedstawicielem dynastii Przemyślidów.
Arkadiusz Kuzio-Podrucki Śląska szlachta i arystokracja

Śląsk czeski

Śląsk należał prawnie do Korony Czeskiej od wieku dziewiątego do osiemnastego (z tym, że kraje czeskie dostały się pod panowanie Habsburgów w 1526), a faktycznie różnie to bywało:

Podbicie Śląska przez księcia Mieszka i utrzymanie przez jego następcę króla Bolesława Chrobrego było krótkotrwałe, podobnie jak epizodyczne były późniejsze najazdy Kazimierza Odnowiciela (1050) i Bolesława Krzywoustego (1109), ale miały kilka ważkich konsekwencji:

- oderwanie Śląska od Korony Czeskiej i chwilowe włączenie go do plemiennego państwa Polan (nie do Polski przecież!) zostało potwierdzone przez cesarza niemieckiego Ottona w roku 1000, który jednak zmarł, a jego następcy nie potwierdzili ustaleń; tym niemniej stanowiły one pretekst dla Polaków do wysuwania roszczeń do Śląska aż do wieku czternastego (celem tej uzurpacji było wymuszenie na Przemyślidach, potem Luksemburgach zrzeczenia się pretensji do korony polskiej); konflikt rozwiązano drogą dyplomatyczną z udziałem cesarza niemieckiego dopiero po tym, jak Kazimierz Odnowiciel zajął Śląsk około 1050; na mocy pokoju zawartego w 1054 w Kwedlinburgu, Brzetysław I przekazał Polsce w lenno prawie cały Śląsk, zostawiając sobie jednak ziemię opawską; za tę dzierżawę władcy Polski zobowiązani zostali do płacenia Czechom rocznego trybutu pieniężnego. Oznacza to, że Śląsk należy do Korony Czeskiej, i jest wydzierżawiony Polakom. Drugim źródłem nieporozumień i okazją do pretekstów było zadysponowanie Śląskiem w testamencie przez Bolesława Krzywoustego po tym, jak krainę podbił w 1109 i ustanowił dzielnicą Polski na kilkanaście lat; po jego śmierci Śląsk się jednak uniezależnił, a testament Krzywoustego w części dotyczącej Śląska nie został wykonany (szczegóły poniżej);

- średniowieczne dzieje Śląska zostały nierozerwalnie związane z losami i poczynaniami śląskich Piastów - odgałęzienia dynastii wywodzącej się z plemienia Polan, ale w krótkim czasie przejąłego śląski język i kulturę. W następnych wiekach większość Piastów uległa germanizacji, a niektórzy czechizacji, np. Jan II Dobry książę opolski. Najwybitniejsi śląscy władcy - kolejni Henrykowie - są uważani jeszcze za przedstawicieli Piastów śląskich, a sama dynastia wymarła w wieku XVI jako Piastowie niemieccy; Piastowie śląscy jako potomkowie pierwszych Piastów (jeszcze polańskich) byli ich spadkobiercami (czyli mogli się ubiegać o koronę i zwierzchnictwo nad wszystkimi Piastami) na równi z gałęzią polską.

Wladislaus II. (1138-46) wurde Stammvater einer selbständigen Linie der Piastendynastie, der schlesischen Piasten, die sich ihrerseits in mehrere Zweige aufspalteten. Der letzte von ihnen starb im Mannesstamm 1675 aus, viel später als die übrigen Piasten (im Königreich Polen 1370, in Masowien 1526).

- Chrobry koronując się w 1025 „zarezerwował” dla obszarów będących w owej chwili pod jego kontrolą status królestwa i nazwę „Regnum Poloniae”, czyli królestwo Polan. Był to zdecydowany awans plemiennego państwa Polan na państwo jeszcze nie narodowe (Polanie jak wiadomo narodu nie utworzyli nigdy), ale już królestwo. Określenie „Regnum Poloniae”, czyli królestwo Polan jest wykręcane przez polskich nacjonalistów na „Królestwo Polskie”, czy też „Polska”, abstrahując od faktu, że w dwunastym wieku nie możemy mówić ani o Polsce, ani o Polakach.

- Piastowie utworzyli Regnum Poloniae, zanim się rozdzielili na dwie odrębne linie: śląską i polską. Przez cały okres średniowiecza panowała jedna naczelna zasada: każdy męski członek rodziny ma prawo ubiegać się o koronę (w okresie jedności państwowej Regnum Poloniae), jak i o dział (w okresie rozbicia feudalnego), jako książę przyrodzony. Dlatego też przedstawiciele obu linii Piastów: zarówno śląskiej jak i polskiej mieli jednakowe prawa do korony Regnum Poloniae. Stąd nieustanne próby zdobycia dzielnicy krakowskiej (i korony) przez Ślązaków.

O Śląsku i Ślązakach: spis treści piktografia bibliografia
O radości bycia gejem


© Arkadiusz Karski (możesz cytować wszystko, byle z podaniem autora i źródła: http://heterofob.net/silesiana.html)

Śląsk niezależny

W roku 1050 krakowski książę Kazimierz Odnowiciel przepędził załogi czeskie z ziem śląskich, jednak nie udało mu się przyłączyć ich oficjalnie do Polski, i póki je zajmował, musiał płacić Czechom coroczne odszkodowanie. Trybut był przez Polaków regularnie płacony aż do zwycięstwa Bolesława Krzywoustego na Psim Polu. Pokojem kłodzkim uzyskał Bolesław od czeskiego księcia Sobiesława I zrzeczenie się pretensji do Śląska z wyjątkiem Ziemi Opawskiej i Karniowskiej oraz Kłodzkiej. Sytuacja nie trwała długo, gdyż Krzywousty zmarł, a państwo polskie rozpadło się na przeciąg dwóch wieków. Tym niemniej Bolesław Krzywousty zadysponował w testamencie zarówno ziemiami polskimi, jak i śląskimi, zapisując poszczególnym synom dzielnice, precyzując zasady dziedziczenia i ustalając seniorat: najstarszy z rodu Piastów miał zajmować dzielnicę krakowską.

[Rok] 1202 jest to moment, dla którego przyjmuje się zanik na ziemiach polskich władzy księcia zwierzchniego w postaci, jaką nadała jej sukcesyjna ustawa Krzywoustego. Faktyczny rozkład zarysował się jednak już wcześniej, mianowicie od śmierci Kazimierza Sprawiedliwego w 1194. W wynikłej wówczas „walce o Kraków” dominował wprawdzie zrazu, z różnymi skutkami, ostatni z żyjących jeszcze Bolesławowiców, Mieszko Stary, dlatego też datę jego śmierci (15 xii 1202) przyjęto w nauce za ostateczny kres pryncypatu.
Kazimierz Orzechowski Historia ustroju Śląska 1202-1740, Wrocław 2005, strona 14

Rotacyjność stanowiska princepsa źle wróżyła na przyszłość w oczach Polaków: zdawali sobie sprawę, że wykonanie testamentu Krzywoustego oznacza, iż od czasu do czasu zwierzchnikiem polskich piastowiczów będzie władca Śląska - krainy najbogatszej i najludniejszej, o wyraźnych cechach etnicznych i stabilnych granicach, podczas gdy Polska była jeszcze ledwo skonsolidowanym zlepkiem. Obawy sprawdziły się kilkakrotnie: Ślązacy raz po raz wtrącali się w wewnętrzne sprawy Polski, wspierając tego czy innego księcia na stolcu krakowskim. Z tego powodu testament Krzywoustego obalono tuż po jego śmierci, wyganiając najstarszego syna, który powinien był objąć, prócz Śląska, dzielnicę senioralną z racji starszeństwa. Władysław Wygnaniec resztę życia spędził w Altenburgu pod opieką cesarza, a jego dzieci wzrosły w środowisku niemieckim. Władysław sam nigdy władcą Śląska nie był, ale wyjednał od cesarza niemieckiego Śląsk dla swoich synów, w zamian za hołd lenny i coroczny trybut. W 1163 wychowani w silnym poczuciu śląskości synowie Władysława wrócili do swojej dzielnicy wspierani przez cesarstwo, a od 1169 Śląsk znowu był niezależny, jednak o niepodległości państwowej nie ma mowy, ponieważ nastąpiło feudalne rozdrobnienie: Śląsk podzielili bracia między siebie - Bolesław Wysoki objął Śląsk Dolny (nazywany wówczas po prostu Śląskiem) z Wrocławiem, a Mieszko Plątonogi Śląsk Górny ze stolicą w Raciborzu.

Udało się śląskim Piastom nie tylko odzyskać i utrzymać Śląsk w jego granicach etnicznych, ale i powiększyć terytorium kosztem sąsiedniej Małopolski. W roku 1179 uzyskano kasztelanie bytomską i oświęcimską (późniejsze księstwa: bytomskie, oświęcimskie i zatorskie, z tym że część tych terenów wróciła do Polski drogą wykupu w xv wieku), które się ześląszczyły wystarczająco wcześnie, aby zanikło wszelkie wspomnienie o małopolskim rodowodzie wschodniej części Górnego Śląska. Granica etniczna śląsko-polska okazała się jedną z najtrwalszych w Europie (od XIII do dzisiaj), i jednocześnie przez większość czasu była to również stabilna granica międzypaństwowa.



Kwartnik Księstwa Wrocławskiego przypisywany Henrykowi V Brzuchatemu (1290-1296) lub Henrykowi VI Dobremu (1311-1335) Kopicki Nr 6598, rzadkość R7 (znanych 6 egzemplarzy).


Rozbicie feudalne postępowało aż do panowania Henryka Brodatego, który liczne i formalnie równorzędne wobec siebie księstwa śląskie na jakiś czas zjednoczył. Natomiast Polska pozostała w stanie rozbicia, co dało Ślązakom okazję do rewanżu: do 1201 Henrykowi udało się podbić i włączyć do Śląska większość ziem polskich: Wielkopolskę i Małopolskę. Epizod „mocarstwowy” został brutalnie zakończony atakiem Tatarów w 1241, którzy krainę spustoszyli i raz na zawsze przekreślili szanse, aby Śląsk stał się liczącym bytem na europejskiej arenie. Tym niemniej idea wzmocnienia Śląska kosztem Polski (np. Władysław Opolski), a nawet posadzenia Ślązaka na krakowskim tronie była nadal żywa w planach kolejnych śląskich władców (nieudana interwencja Władysława Opolskiego w 1273; Henryk Prawy opanuje Kraków 1288, aby się tam koronować, ale został otruty w 1290), aż w 1301 Henryk III Głogowski oficjalnie przyjął tytuł „dziedzica Regnum Poloniae. (co oznacza Regnum Poloniae czytaj tutaj)

Henryk Brodaty miał żonę Jadwigę, której siostra Gertruda została żoną króla Węgier Andrzeja II.
Jadwiga uknuła mistrzowską intrygę celem osłabienia Polski na tyle, aby przestała zagrażać Śląskowi: wiedziała o poczynaniach Zakonu Krzyżackiego w Siedmiogrodzie, i zdawała sobie sprawę, jaka siła drzemie w wizjonerskiej koncepcji państwa zakonnego Hermanna von Salzy. Namówiła więc naiwnego Konrada Mazowieckiego, aby osiedlił na swoich włościach Zakon Krzyżacki. To właśnie zagrożenie z północy zmusiło polskich władców, aby na zawsze zrezygnowali z roszczeń względem Śląska.


Druga połowa trzynastego wieku przebiegła pod znakiem walki książąt wrocławskich z wrogiem numer jeden narodu śląskiego: hierarchią kościoła katolickiego, podporządkowanego arcybiskupowi gnieźnieńskiemu i realizującemu na Śląsku interesy Polaków (wiele później, prowadzona w drugiej połowie dziewiętnastego i na początku dwudziestego wieku agresywna propaganda polonizacyjna doprowadzi, że część ludności śląskiej opowie się w plebiscycie za przydzieleniem Górnego Śląska do Polski). Stąd konflikt z biskupami Wrocławia - obu Tomaszami - cieszącego się poparciem króla czeskiego Przemysła Ottokara II Władysława Salzburskiego w koalicji z Bolesławem Rogatką. Ich skuteczną politykę kontynuował bratanek i następca Władysława Henryk IV Prawy. Złowrogim nastawieniem wobec Śląska zasłynie także biskup Nanker za panowania w Polsce Władysława Łokietka.


Szczyt rozbicia dzielnicowego Śląska przypadł na okres 1318-1322, kiedy istniało dwadzieścia księstw rządzonych przez Piastów: kozielskie, bytomskie, opolskie, raciborskie, niemodlińskie, strzeleckie, cieszyńskie, oświęcimskie, toszeckie, głogowskie, żagańskie, ścinawskie, oleśnickie, namysłowskie, brzesko-legnickie, wrocławskie, świdnickie, jaworskie, ziębickie, a także nyskie i rządzone przez Przemyślidów opawskie (z którego wyodrębniło się karniowskie).

W 1138, po testamencie Krzywoustego, prowincja śląska (wrocławska) w całej swej rozciągłości od górnego biegu Wisły aż po Lubusz znalazła się w ręku najstarszego z synów, Władysława II. Również po jego wygnaniu w 1146, w podobnych granicach, władał nią młodszy z Bolesławowiców, Kędzierzawy. Pierwszy podział nastąpił w pewien czas po powrocie na Śląsk synów Władysława (1163), mianowicie w 1169. Najstarszy Bolesław Wysoki objął zdecydowaną większość, młodszemu Mieszkowi Plątonogiemu pozostawiwszy tylko Raciborskie z Cieszynem, z tym że przy Czechach pozostały nadal wcześniej utracone gołężyckie Opawskie i Karniowskie. Odmienny podział nastąpił już w 1177 w wyniku walk młodszych braci (Mieszka oraz Konrada) z Bolesławem, przeciw któremu opowiedział się również jego syn Jarosław. Przyniósł on podział już na cztery księstwa: wrocławskie Bolesława skurczone teraz tylko do ślężańskich dziedzin, legnicko-głogowskie w ręku jego brata Konrada, opolskie wraz z Toszkiem i Koźlem jego syna Jarosława, obejmujące też kasztelanię otmuchowską i Nyskie, oraz dawne raciborskie Mieszka, powiększone o dotąd małopolskie kasztelanie siewierską, bytomską i oświęcimską odstąpione mu przez Kazimierza Sprawiedliwego.

Wnet czwórpodział ten uległ likwidacji w wyniku niemal jednoczesnej (1201) śmierci Bolesława Wysokiego i Jarosława oraz wcześniej Konrada. Cały Śląsk środkowy i dolny, czyli księstwa wrocławskie i legnicko-głogowskie znalazły się w ręku Henryka Brodatego, młodszego syna Bolesława Wysokiego, w 1202 powiększone jeszcze o Nyskie i Otmuchowskie odstąpione przez Mieszka Plątonogiego, przez co wschodni zasięg władzy Henryka pokrył się z archaiczną przesieką. Cała pozostałość, Opolskie i Raciborskie z Cieszyńskiem, od 1202 była w ręku Plątonogiego i jego potomków.

Zmianę sytuacji przyniosła śmierć Kazimierza Opolskiego (syna Plątonogiego) w 1229 Wówczas bowiem opiekę nad księżną Violą i jej synami objął Henryk Brodaty i poddał swej władzy również opolsko-raciborską dzielnicę. Takie polityczne zjednoczenie całego obszaru znalazło kres po śmierci Brodatego (1238), gdy opolski Mieszko Kazimierzowie wyłamał się spod opieki jego syna, Henryka II.

Od połowy XIII wieku, jako pośredni skutek tragicznej i przedwczesnej śmierci Henryka II pod Legnicą (1241) i późniejszych podziałów schedy między jego synów, nastąpiło silne polityczne rozdrobnienie Śląska na zachód od przesieki. Około 1249 najstarszy Bolesław Rogatka zatrzymał sobie Legnicę, Świdnicę i Głogów. Młodszemu Henrykowi III Białemu odstąpił Wrocławskie, Nyskie, Otmuchowskie oraz na północy Kluczbork, Wołczyn i Byczynę. Po wojnie, wszczętej przeciw Rogatce przez trzeciego z braci, Konrada, między 1251 a 1254 została dlań wyodrębniona głogowska dzielnica z Głogowem, Bytomiem nad Odrą i Krosnem.

Tak powstały podstawy terytorialne dla trzech linii dolnośląskich Piastów: wrocławskiej, legnickiej i głogowskiej. Późniejsze spadkowe podziały przyniosły trzy grupy księstw w ramach wcześniej wydzielonych terytorialnych kompleksów. Najwcześniej, bo w latach 1273-1274 powstała grupa księstw głogowskich, mianowicie głogowskie, żagańskie i ścinawskie. Podobnie w 1278 grupa księstw legnickich: legnickie, jaworskie i lwóweckie. Wrocławskie trwało nadal nie podzielone. Czwartą grupę księstw opolskich (górnośląskich) przyniosła śmierć Władysława Opolczyka w 1281. Dawne rozległe księstwo opolskie rozpadło się teraz na opolskie, bytomsko-kozielskie, raciborskie i cieszyńsko-oświęcimskie.

Nie był to stan trwały Jeszcze w 1277 Rogatka zagarnął Środę i Strzegom wcześniej należące do księcia wrocławskiego Henryka IV Probusa. Ten zaś w 1286 zawładnął ksiąstwem ścinawskim, przez co liczba księstw grupy głogowskiej zmalała do dwóch. W tym samym roku połączyły się księstwa jaworskie i lwóweckie, podobnie ilościowo zmniejszając grupę księstw legnickich.

Bezpotomna śmierć Probusa w 1290, co na przyszłość wykluczyło ewentualność powstania grupy księstw wrocławskich, umożliwiła zrazu synowi Rogatki, Henrykowi V legnickiemu, zawładnięcie również Wrocławiem i utworzenie rozległej dzielnicy legnicko-wrocławskiej. Niemniej już w następnym 1291 Henryk został zmuszony przez brata Bolka jaworskiego do odstąpienia mu całej południowej części księstwa ongiś Probusowego. Były to Świdnica, Strzegom, Strzelin i Ziębice. Z kolei w 1296 wystąpił z pretensjami też Henryk głogowski, przewidziany jeszcze przez Probusa na dziedzica, wskutek czego książę legnicki tuż przed swą śmiercią musiał mu oddać całą niemal prawobrzeżną część dawnego księstwa wrocławskiego ze Ścinawą, Sądowlem, Urazem, Miliczem, Trzebnicą, Oleśnicą, Kluczborkiem i Gorzowem Śląskim, a także część swego dziedzicznego legnickiego, mianowicie Bolesławiec i Chojnów. Okrojone w ten sposób księstwo legnicko-wrocławskie, mimo formalnego jego podziału po śmierci Henryka V w 1296 między jego synów, przetrwało jednak w całości pod opiekuńczymi rządami najpierw Bolka świdnicko-jaworskiego do jego śmierci w 1301, następnie w ten sam sposób pod rządami Henryka z Wierzbna, potem - jako opiekuna - króla Czech, na koniec zaś pod władzą najstarszego ze spadkobierców, Bolesława. Faktyczny podział nastąpił w 1311 lub niedługo potem, gdy Bolesław zatrzymał sobie Legnicę i Brzeg jako księstwo legnickie, bratu Henrykowi VI przekazał teraz odtworzone niewielkie księstwo wrocławskie, najmłodszego Władysława pozostawiając bez dzielnicy. Obecne księstwo wrocławskie nie było kontynuacją Probusowego, lecz tylko jednym z grupy księstw legnickich.

Grupa księstw głogowskich, od 1296 tylko dwóch, w 1304 po bezdzietnej śmierci Konrada głogowskiego, połączyła się pod władzą Henryka żagańskiego. Pięć lat później (1309) książę ten zmarł, pozostawiwszy pięciu synów, ale do 1312 scheda po nim wspólnie rządzona przez braci trwała nie podzielona. Również później istniały tu współrządy, ale już w dwu terytorialnych kompleksach: oleśnicko-wołowsko-trzebnicko-namysłowskim we władaniu Konrada i Bolesława (wnet podzielonym na księstwo oleśnickie i namysłowskie, to drugie zresztą niedługo wchłonięte przez Wrocław) oraz głogowsko-żagańsko-ścinawskim we władaniu Henryka, Przemka i Jana. Mniej więcej w tym samym czasie, co poprzedni, i ten kompleks rozpadł się trwalej na trzy księstwa: żagańskie Henryka, głogowskie Przemka i ścinawskie Jana.

Na początku XIV wieku zaistniały warunki dla powstania grupy księstw świdnicko-jaworskich. Bolko I świdnicko-jaworski, umierając w 1301, wyposażył swych trzech synów: Bernarda Świdnicą, Henryka Jaworem, najmłodszego Bolka Ziębicami, te jednak przez co najmniej dziesięciolecie były jeszcze łącznie zarządzane przez opiekuna młodych książąt. Potem zostały rozdzielone na jaworskie Henryka (ten w 1319 zawładnął również częścią Górnych Łużyc ze Zgorzelcem) i świdnicko-ziębickie Bernarda, przez pewien czas jeszcze sprawującego opiekę nad najmłodszym Bolkiem.

Od 1281 grupę księstw opolskich (górnośląskich) tworzyły cztery: opolskie, kozielsko-bytomskie, raciborskie oraz cieszyńskie, z tym że jeszcze przez dziesięć lat dwa ostatnie były łącznie zarządzane. Dalszy rozpad w tej grupie nastąpił w drugiej dekadzie XIV wieku. Po śmierci Kazimierza bytomskiego (1312) powstały z jego dzielnicy trzy księstwa, mianowicie toszeckie, kozielskie i bytomskie. Zaraz w roku następnym zmarł Bolko I opolski, przekazując swe ziemie synom: Bolkowi niemodlińskie, Bolkowi II opolskie oraz Albertowi strzeleckie. Wreszcie w latach 1313-1317 podzieliło się też księstwo cieszyńskie na cieszyńskie Kazimierza oraz oświęcimskie Władysława.

W drugiej dekadzie XIV wieku księstwa grupy legnickiej, czasowo lub trwale, powiększyły ku północy swe terytoria. Najpierw książę wrocławski (Henryk VI) w wyniku wojny z Konradem oleśnicko-namysłowskim w 1322, częściowo na zasadach zastawu, zagarnął pas ziem od Żmigrodu, przez Prusice, Oborniki wraz z samą Oleśnicą, dzieląc w ten sposób księstwo Konrada na dwa terytoria. Był to jednak stan przejściowy. W wyniku podjętej jeszcze w tym samym roku wojny z Konradem przez koalicję książąt, której przewodził Bolko legnicki, doszło w 1323 do nowego ustalenia granic. W jego wyniku w skład księstwa legnickiego weszła cała wschodnia część księstwa oleśnickiego, mianowicie Namysłów, Bierutów, Wołczyn, Kluczbork, Byczyna, Gorzów oraz Bolesławiec. Z tego wnet potem Bierutów w drodze zastawu powrócił do rąk Konrada. Zastawnicze władanie Henryka VI w Żmigrodzie i Prusicach z przyległościami jeszcze przez pewien czas było utrzymane w mocy.

W grupie księstw legnickich w pierwszej ćwierci XIV wieku zaistniała inna jeszcze zmiana terytorialna, która dała początek nowemu księstwu o charakterze dotychczas na Śląsku nie spotykanym. Oto biskupi wrocławscy, przywilejem Probusa z 1290
(ów akt prawny był ewidentnym fałszerstwem: Probus „podpisał” go kilka godzin po swojej śmierci - przyp. A.K.) wyposażeni w nadzwyczaj szerokie przywileje, w 1304 (Henryk z Wierzbna) wyłamali się spod władzy odnośnego księcia i uzurpowali sobie władzę książęcą w swym terytorium nysko-otmuchowskim, tworząc pierwsze na Śląsku dzielnicowe księstwo niepiastowskie.

W ciągu XIII i w pierwszej ćwierci XIV stulecia Śląsk rozpadł się politycznie. W procesach, które do tego wiodły, były pewne okresy i momenty zwrotne. Początkowo tendencja była przeciwna, ponieważ Henryk Brodaty po przejęciu opieki nad dziećmi Kazimierza opolskiego (1229) nie tylko władał całym Śląskiem, ale również znaczną częścią Wielkopolski. Wnet po ustaniu górnośląskiej opieki i po legnickiej tragedii Śląsk zaczął się jednak szybko rozpadać. W następstwie podziału schedy po Henryku II wyodrębniły się na Dolnym Śląsku trzy księstwa, wrocławskie, legnickie i głogowskie, które z początkiem ostatniej ćwierci XIII wieku rozpadały się jeszcze bardziej (z wyjątkiem wrocławskiego). W 1281 proces ten nastąpił również w rozległym księstwie opolsko-raciborskim. Bezpotomna śmierć Henryka IV Probusa i pogwałcenie jego ostatniej woli doprowadziły do wchłonięcia księstwa wrocławskiego przez legnickie i potem głogowskie i wreszcie do wydzielenia się księstwa świdnicko-jaworskiego. Również i ono w początkach XIV wieku zaczęło się rozpadać, z tym że to z jego właśnie obszaru wydzieliło się przy tej sposobności księstwo biskupie.

W ten sposób w końcu okresu, zatem bezpośrednio przed wchodzeniem ich w lenną zależność od królów czeskich, istniało na Śląsku siedemnaście księstw, tworzących odpowiednio cztery grupy. W grupie księstw głogowskich były to oleśnickie, żagańskie, głogowskie i ścinawskie; w grupie księstw legnickich legnicko-brzeskie i wrocławskie; w grupie księstw świdnicko-jaworskich jaworskie, świdnickie i ziębickie; wreszcie w grupie księstw górnośląskich (opolskich) opolskie, niemodlińskie, strzeleckie, kozielsko-bytomskie, raciborskie, cieszyńskie i oświęcimskie. Poza tymi genetycznie powią zanymi grupami znalazło się księstwo biskupie.


Kazimierz Orzechowski Historia ustroju Śląska 1202-1740, Wrocław 2005, strony 20-25

Niezależne od siebie księstwa śląskie zostały przywołane do porządku przez obu Luksemburgów na czeskim tronie: Jana i Karola, z czym się ostatecznie pogodził król polski Kazimierz Wielki, podpisując pokój w Namysłowie w 1348 (potwierdzany kilkakrotnie).

Lenne uzależnienie się śląskich książąt od króla czeskiego w latach 1327, 1329 i 1336 nie tylko nie spowodowało scalenia Śląska, ale utrwaliło jeszcze i pogłębiło dotychczasowe podziały Zresztą przez dwa pierwsze stulecia więzy lenne między śląskimi dynastami i królem były tak luźne, a prawa płynące z nich dla lennych zwierzchników w tak minimalnej mierze egzekwowane, że same przez się nie mogły doprowadzić do scalenia.
Były jednak pewne działania i deklaracje monarchów zmierzające w tym kierunku. Jan Luksemburski w przywileju dla księstwa wrocławskiego z 1327 zobowiązał się przyłączyć doń wszystkie księstwa śląskie, które by mu przypadły. Zobowiązanie to zostało następnie dwukrotnie powtórzone przez jego syna Karola IV (1352, 1356) oraz w 1378 przez Wacława IV. Wnet po śmierci Henryka VI wrocławskiego i przejściu jego księstwa pod władzę króla Jana, ten w 1337 wydał dla tego księstwa ordynację ziemską, zawarłszy w niej postanowienia poświadczające dążność do scalania Śląska. Były to decyzje dotyczące ceł i żeglugi na Odrze wiążące innych śląskich książąt oraz jurysdykcja wrocławskiego starosty w sprawach o rabunki, jeżeli jakiś książę dopuścił się odmowy sprawiedliwości. (...)
Tę tendencję [do scalania] można też widzieć w tytulaturze Jana Luksemburskiego, gdy (co prawda tylko jeden raz w 1344) określił siebie jako najwyższego księcia Ślązaków.

Kazimierz Orzechowski Historia ustroju Śląska 1202-1740, Wrocław 2005, strona 77
Marek Kazimierz Barański Dynastia Piastów w Polsce, PWN 2005, strona 578:
Aby mocniej związać nowe ziemie z resztą państwa, Karol IV w 1348 dokonał inkorporacji Śląska do Korony Czeskiej. Powołał się przy tym nie tylko na hołdy książęce, ale też przypomniał argumetny z dawnej historii. W dokumencie inkorporacyjnym czytamy między innymi trybucie, który kiedyś Piastowie płacili władcom czeskim ze Śląska. Jednak przejmowane pod bezpośrednią władzę królów śląskie dzielnice nie stawały się zwykłą częścią Czech. Były oddzielnie zarządzane przez królewskich starostów.

Dalsze dzieje Śląska związane są z panowaniem czeskim, austriackim i pruskim. Wpływy polskie (kulturalne i polityczne) ustają na zawsze. Odtąd Ślązacy będą pod przemożnym wpływem niemieckim, co doprowadzi do całkowitej wymiany etnicznej na większości terytorium.


Dialekty niemieckie używane na Śląsku.


O Śląsku i Ślązakach: spis treści piktografia bibliografia
O radości bycia gejem


© Arkadiusz Karski (możesz cytować wszystko, byle z podaniem autora i źródła: http://heterofob.net/silesiana.html)

Średniowieczny śląski mąż stanu Władysław Opolczyk (za Wikipedią)
Władysław Opolczyk (ur. pomiędzy 1326 a 1332 - zm. 18 maja 1401 w Opolu) - książę opolski w latach 1356-1401 (jako lennik czeski, do 1370 formalne współrządy z braćmi), 1367-1372 palatyn węgierski, 1368-1372 w Lublińcu, 1370-1392 w ziemi wieluńskiej i Częstochowie, od 1370 (dożywotnio) w Bolesławcu, 1372-1378 wielkorządca Rusi Halickiej, 1375-1396 w Pszczynie, w 1378 wielkorządca Polski 1385-1392 w Karniowie, 1378-1392, książę dobrzyński i kujawski (jako lennik Polski), od 1383 w Głogówku, 1382-1385 regent w Strzelcach i Niemodlinie, od 1396 w księstwie opolskim tylko formalnie.

Władysław był najstarszym synem księcia opolskiego Bolka II i Elżbiety Świdnickiej (wnuczki Władysława Łokietka). Jeszcze za życia ojca zmarłego w 1356 r. Władysław chcąc zdobyć doświadczenie polityczne wyjechał na Węgry.

Po śmierci Bolka II w 1356 r. Władysław został władcą niewielkiego księstwa opolskiego poddanego zwierzchnictwu czeskiemu, do którego prawa mieli również bracia Bolko III i Henryk. Osobowość najstarszego syna Bolka II pozwoliła mu jednak na całkowicie zdominowanie młodszych braci i skłonienie ich do nierozdrabniania skromnego dziedzictwa.

Wielką karierę polityczną Opolczyk rozpoczął w połowie lat sześćdziesiątych XIV wieku wiążąc swoją fortunę z dworem króla węgierskiego Ludwika. W 1364 wziął udział w orszaku węgierskim w zjeździe władców w Krakowie. Kolejną misję otrzymał do wypełnienia dwa lata później, kiedy z polecenia Ludwika negocjował warunki ożenku bratanicy Andegawena z Wacławem IV Luksemburgiem.

Wierna służba Andegawenom zaowocowała bardzo szybko i już na początku 1367, w związku ze zmianą polityki Węgier z uwagi na spodziewaną sukcesję w Polsce, Ludwik zdecydował się mianować Władysława palatynem, co uczyniło księcia opolskiego najważniejszym po królu człowiekiem w państwie węgierskim. Do kompetencji Władysława należały przede wszystkim szerokie uprawnienia sądownicze, od których odwołać się można było tylko u samego króla. Na pełnionym urzędzie Opolczyk wykazywał duże zaangażowanie i zdolności, zwołując w ciągu pięciu lat rządów trzydzieści cztery congregatio generalis na których załatwiano sprawy sądowe. Nie bez znaczenia oczywiście były olbrzymie dochody, jakie wpływały do kieszeni opolskiego władcy, jako palatynowi przysługiwało mu bowiem dwie trzecie wnoszonych przez petentów opłat, jak i kar zasądzanych przez sąd.

W okresie sprawowania urzędu palatyna książę opolski nie zaniedbywał również polityki zagranicznej biorąc udział m.in. w wyprawie na Bułgarię w 1368.

W 1370 wobec śmierci Kazimierza Wielkiego Opolczyk wziął udział w przygotowaniach gruntu pod objęcie tronu polskiego przez Ludwika. Doprowadził również do obalenia testamentu Kazimierza Wielkiego w jego punktach dotyczących Kaźka Słupskiego i nieślubnych synów króla. Dokonania Ślązaka zostały docenione w postaci otrzymanej od władcy węgierskiego ziemi wieluńskiej i częstochowskiej.

Nowy nabytek i ciągłe zaangażowanie się w sprawy wielkiej polityki skłoniły Opolczyka do ostatecznego rozwiązania sprawy księstwa opolskiego. W 1370 wydzielił jedynemu pozostałemu przy życiu bratu Bolkowi III odziedziczone właśnie po stryju Albercie księstwo ze stolicą w Strzelcach Opolskich, sam zachowując władzę w ziemi opolskiej.

W 1371 Władysław stanął na czele wyprawy zbrojnej skierowanej przeciwko Luksemburgom (doszło do strasznego spustoszenia Moraw), co nie przeszkodziło stanąć mu rok później na czele misji mediacyjnej mającej rozstrzygnąć spór pomiędzy Karolem IV a Ludwikiem.

W październiku 1372 niespodziewanie książę opolski został pozbawiony niezwykle dochodowego urzędu palatyna. Wprawdzie Władysław zachował większość posiadanych na Węgrzech z tego tytuły dóbr i zamków, lecz znaczenie polityczne księcia znacznie spadło. Swoistą rekompensatą było uczynienie Opolczyka namiestnikiem z rąk węgierskich na Rusi Halickiej. Również na tym nowym stanowisku sprawdził się znakomicie przyczyniając się do rozwoju gospodarczego powierzonych mu terytoriów. Po szczególną opieką Władysława znalazł się zwłaszcza Lwów, który właśnie w tym okresie ostatecznie prześcignął znaczeniowo pobliski Halicz. Istnieje przypuszczenie, że dążył do utworzenia dla siebie odrębnego państwa na Rusi Halickiej.

Za radą Władysława doszło zapewne w 1374 do wydania przez króla węgierskiego przywileju ziemskiego dla szlachty w Koszycach, który miał zapewnić następstwo po Ludwiku jego córkom.

W 1378 z związku z wydarzeniami, jakie miały miejsce w Krakowie (pogrom Węgrów i wyjazd oburzonej Elżbiety Łokietkówny z Małopolski) Ludwik zdecydował się odwołać Opolczyka z Rusi i mianować go na opróżnione stanowisko wielkorządcy Polski. Na stanowisku tym Władysław nie wytrwał zbyt długo na skutek oporu szlachty polskiej niezadowolonej z mianowania Ślązaka i jego zaangażowania w sprawę zapewnienia dziedzictwa po Ludwiku jego córkom, oraz obarczanie go współwiną za oderwanie od Polski na rzecz Węgier Rusi Halickiej.

Jako odszkodowanie za niezrealizowane ambicje Opolczyk otrzymał od władcy węgierskiego ziemię dobrzyńską, oraz część Kujaw z Bydgoszczą, Inowrocławiem i Gniewkowem. Otrzymane terytoria leżały nad granicą z zakonem krzyżackim, z którym książę opolski wszedł wkrótce w bliskie kontakty, pozwalając m.in. na ściąganie przez rycerzy krzyżackich w granicach swojego władztwa przestępców.

W 1382 w krótkim odstępie czasu zmarli: młodszy brat Władysława książę strzelecki Bolko III pozostawiając czwórkę nieletnich synów, oraz bezpotomnie książę niemodliński Henryk. Zgony ten umożliwiły Władysławowi rozszerzenie swoich wpływów na rodzinnym Górnym Śląsku poprzez objęcie rządów namiestniczych Strzelcach i Niemodlinie (dziedziczonym przez bratanków po Bolku III) i bezpośrednich w Głogówku.

10 września 1382 umarł możny protektor śląskiego Piasta Ludwik Węgierski, a przed Władysławem Opolczykiem otworzyła się perspektywa wpłynięcia na obsadę tronu u polskiego sąsiada. Pomimo wcześniejszego poparcia udzielonego córkom Ludwika Władysław wystąpił ze swoją własną kandydaturą do korony polskiej. Wkrótce zdał sobie jednak sprawę ze swojej niepopularności wśród polskich możnych, wobec czego poparł (w związku z upadkiem projektu małżeństwa Jadwigi Andegaweńskiej z Wilhelmem Habsburgiem) kandydaturę Siemowita IV Płockiego.

Wbrew starszej literaturze obecnie raczej wyklucza się możliwość współpracy Opolczyka z Władysławem II Jagiełłą w pierwszym okresie jego rządów. Podczas wyprawy Jadwigi na Ruś Czerwoną Władysław wezwał tamtejszą ludność do stawiania oporu przeciw wkraczającym oddziałom polskim. Do ostatecznego zerwania między Ślązakiem a Jagiełłą doszło w 1388, kiedy po odebraniu Władysławowi Bydgoszczy doszło do próby zamachu stanu i opanowania grodu wawelskiego. Pokonany i wzięty do niewoli przez starostę generalnego Sędziwoja z Szubina Opolczyk został zmuszony do tymczasowej rezygnacji ze swoich zamiarów.

Do kolejnych zadrażnień między władcą polskim i śląskim doszło w maju 1391, kiedy Władysław zastawił Krzyżakom zamek w Złotorii. Zdając sobie sprawę z niebezpieczeństwa śląskich dzierżaw u granic z Krzyżakami król wydał rozkaz pozbawienia Władysława lenn na terytorium Polski. Przeciwko potędze Jagiełłowej Opolczyk musiał skapitulować i 1392 przekazał sporne terytoria Polsce (z wyjątkiem zamku w Bolesławcu, który do końca życia Władysława dochował mu wierności i dopiero na wieść o jego śmierci poddał się Polakom).

Krnąbrny Piastowicz jednak nie rezygnował sprzedając w 1393 swoje prawa do ziemi dobrzyńskiej Krzyżakom. Próbował też zachęcić wielkiego mistrza krzyżackiego Konrada Wallenroda do planu rozbioru Polski pomiędzy Zakon, Węgry, Śląsk i Czechy, jednak wobec nieprzygotowania Krzyżaków do konfliktu plan ten nie został zrealizowany. Wojna przerywana rozejmami (m.in. w Nowym Korczynie 26 lipca 1393) zakończyła się ostatecznie w 1396, kiedy wojska polskie zdecydowały się na rajd na śląskie dzierżawy Opolczyka. Wobec zdobycia przez Polaków Strzelc Opolskich i pojawienia się armii królewskiej 6 sierpnia pod Opolem bratankowie Władysława zdecydowali się zawrzeć pokój, w którym zobowiązali się przypilnować starzejącego się księcia. Od tej pory ster rządów w księstwie opolskim praktycznie przejęli młodzi Bolkowicze usuwając Władysława na drugi plan.

Zawiedziony w z powodu klęski swoich ambitnych planów Władysław Opolczyk zmarł w maju 1401 w Opolu. Księstwo opolskie zostało przejęte przez bratanków Władysława - Bolka IV i Bernarda. Wyjątkiem stał się tutaj Głogówek, który otrzymała jako oprawę wdowią księżna Eufemia.

Władysław Opolczyk był z pewnością wielkim politykiem, dobrym gospodarzem i dowódcą. Należy do najwybitniejszych postaci z historii Śląska, doprowadzając do jego wzbogacenia i propagując śląskość w krajach ościennych. Nie zrealizował jednak marzenia swego życia, którym było doprowadzenie do trwałego osłabienia, a nawet rozebrania polskiego sąsiada.

O Śląsku i Ślązakach: spis treści piktografia bibliografia
O radości bycia gejem


© Arkadiusz Karski (możesz cytować wszystko, byle z podaniem autora i źródła: http://heterofob.net/silesiana.html)

Ślązak-Krzyżak dwa bratanki, czyli Ślązacy w Ziemi Chełmińskiej

Do zasiedlania kraju zakon poszukiwał również chłopów, przede wszystkim na Śląsku. Początkowo osiedlanie ograniczało się do ziemi chełmińskiej. Po najeździe Mongołów, którzy w 1241 dotarli na Śląsk, kraina ta odpadała jako źródło dalszego werbunku osadników do Prus.
Klaus Milizer Historia zakonu krzyżackiego, WAM 2007, strona 90

chełmno
Mury obronne Chełmna


Tomasz Jurek Dziedzic Regnum Poloniae książę głogowski Henryk (1274-1309), strona 120
Już w marcu 1310 synowie Głogowczyka zrzekli się swych roszczeń do Pomorza na rzecz Brandenburczyków, a pośrednio Krzyżaków. Tak szybka rezygnacja byłaby chyba niemożliwa, gdyby stary Henryk był zdecydowanym przeciwnikiem krzyżackiego zaboru. O postawie księcia zadecydowała na pewno z jednej strony jego niechęć do Łokietka, z drugiej zaś - dawne sympatie dla Zakonu Niemieckiego. Piastów śląskich łączyły z Krzyżakami więzy tradycyjnej przyjaźni, od XIII aż po XV. Sam Głogowczyk czynił nadania dla Zakonu, a wśród wysokich dygnitarzy w Prusach był brat jego żony, książę brunszwicki Luder (późniejszy wielki mistrz). Także wielu niemieckich rycerzy z dworu głogowskiego miało braci zakonnych między krewnymi i przyjaciółmi.

O Śląsku i Ślązakach: spis treści piktografia bibliografia
O radości bycia gejem


© Arkadiusz Karski (możesz cytować wszystko, byle z podaniem autora i źródła: http://heterofob.net/silesiana.html)

Królestwo Polskie Narodu Śląskiego”, czyli po co był Ślązakom potrzebny Kraków

1.

We wczesnośredniowiecznych dokumentach Piastowie nigdzie nie są nazywani Polakami, ani też nie stosuje się do nich przymiotnika „polski” z banalnego powodu: wtedy Polaków jeszcze nie było. Władców piastowskich (także „Piast” jest określeniem wiele późniejszym) określano albo od stolicy (książę Krakowa) lub dzielnicy (książę kujawski), albo jako dux (książę/władca) Poloniae. Owa „Polonia” to byt polityczny, którego nie możemy jeszcze utożsamiać z Polską.

Polonia” to terytorium będące pod kontrolą Polan, obejmujące prócz samych Polan także inne plemiona i narody, jakie podbili.
Regnum Poloniae to nie - jak chcą polscy nacjonaliści - „królestwo polskie”, lecz królestwo polańskie, to znaczy założone przez Polan.

POLONIA ≠ POLSKA

POLONIA = PAŃSTWO POLAN

(Polanie w ciągu kilku wieków zlali się z sąsiednimi plemionami i pod koniec średniowiecza powstał z tego konglomeratu naród polski, który wziął nazwę od Polan; plemiona śląskie - od rozpadu monarchii Chrobrego należące do odrębnego organizmu państwowego - utworzyły odrębny naród - śląski, tym niemniej dzięki trzynastowiecznym podbojom wywarli poważny wpływ na południowe gwary właśnie kształtującego się języka polskiego.)

Po rozdzieleniu się dynastii Piastów na odrębne linie według kryterium etnicznego, przedstawiciele obu (to jest głównej śląskiej i pobocznej polskiej*) byli równouprawnieni do ubiegania się o zwierzchnictwo nad całym rodem i jego ziemiami. Śląskie roszczenia do korony Regnum Poloniae, jakkolwiek usprawiedliwione (paradoksalnie to dzięki podbiciu Śląska przez Polan i późniejszemu zadysponowaniu Śląskiem przez Krzywoustego stał się on pełnoprawnym sukcesorem państwa Polan na równi z Polską), rozwiały się ostatecznie w latach 1309-1320, kiedy po śmierci Henryka Głogowskiego Ślązacy musieli ustąpić wobec niekwestionowanego talentu politycznego Władysława Łokietka.

Piszę „główna” i „poboczna” mając na uwadze fakt, że Piastowie śląscy wywodzą się od najstarszego syna Bolesława Krzywoustego Władysława Wygnańca, a polscy od jego młodszych synów. Władysław oraz jego bracia przyrodni wychowywali się osobno, w otoczeniu różnych kultur.

2.

Władca polański Bolesław Chrobry „zarezerwował” na wieki tytuł królewski (oraz nazwę „Polonia”) dla terytorium tożsamego z terytorium przypadkowo będącym w jego rękach w chwili koronacji. Taka była logika czasów. Ale błędne jest wyciąganie z faktu zaistnienia Regnum Poloniae obejmującego również Śląsk wniosków na temat tożsamości narodowej kogokolwiek. Owszem, w chwili ustanowienia Regnum Poloniae w 1025 Śląsk do niego należał, ale uniezależnił się (ostatecznie od lat czterdziestych dwunastego wieku) na długo, zanim powstał naród polski.
Korona Regni Poloniae miała dla Piastów śląskich znaczenie symboliczne na tej samej zasadzie, co korona cesarska (Korona Cesarstwa Rzymskiego Narodu Niemieckiego) dla władców niemieckich, a starali się o nią tylko dlatego, że to była najbliższa dostępna. Królowie niemieccy dążyli przecież do koronacji w Rzymie na cesarzy nie dlatego, że czuli się Włochami!

Używane przez władców śląskich tytuły „dux Poloniae” czy też „dziecic Regnum Poloniae” należy traktować na równi z pretensjami niemieckimi do bycia kontynuatorami Cesarstwa Rzymskiego. Henrykowie starali się o Kraków i koronę Regnum Poloniae z tych samych powodów, co władcy niemieccy o Rzym i koronę cesarską Imperium Romanum: dla prestiżu, jaki daje tytuł, bez jakiejkolwiego związku z narodowością czy podległością polityczno-państwową. Uporczywe określanie przez polskich historyków jako „zjednoczenie” (w domyśle: ziem polskich, w tym śląskich) dążeń do podporządkowania sobie ziem polskich przez Ślązaków w XIII wieku, stanowi przejaw godnej potępienia propagandy nacjonalistycznej. Ba! Niektórzy posuwają się do tego, że podbój Małopolski przez Henryka tłumaczą „pragnieniem przyłączenia Śląska do Polski” (!).


Wysiłki, aby podbić ziemie polskie, motywowane między innymi chęcią koronacji królewskiej w Krakowie, dawały spektakularne, ale nietrwałe rezultaty. Tym niemniej przez całe średniowiecze Polska znajdowała się w rękach śląskich wielokrotnie dłużej, niż Śląsk pod kontrolą polską. Kilka przykładów:

O Śląsku i Ślązakach: spis treści piktografia bibliografia
O radości bycia gejem


© Arkadiusz Karski (możesz cytować wszystko, byle z podaniem autora i źródła: http://heterofob.net/silesiana.html)

Władysław Wygnaniec

protoplasta Piastów śląskich Władysław Wygnaniec - rysunek Aleksandra Lessera (z Wikipedii)

W średniowiecznej Europie, także na Śląsku, przyzwyczajano dziedzica tronu do rządzenia, wyznaczając mu dzielnicę, żeby sobie poćwiczył, a także pozwalając mu być obecnym przy podpisywaniu traktatów. Dotyczyło to także syna Krzywoustego Władysława, który jeszcze jako młody chłopak otrzymał we władanie dzielnicę śląską. Kilkuletni pobyt na Śląsku zaowocował fascynacją Władysława do wszystkiego, co śląskie, a przede wszystkim postanowił wychowywać na Ślązaków swoich obu synów: Bolesława i Mieszka, później także Konrada. Tak z dynastii Piastów (przypomnijmy: z polskością wtedy nie mającej nic wspólnego, ponieważ w dwunastym wieku Polaków jeszcze nie było) wyodrębniła się gałąź śląska.


Kazimierz Orzechowski Historia ustroju Śląska 1202-1740, aneks: genealogia Piastów śląskich



Pierwszą pieczęcią, na której widnieje godło władcy piastowskiego jest pieczęć Henryka I Brodatego z lat 1203-1234, widnieje na niej postać księcia z tarczą romańską, pośrodku której widnieje półksiężyc rogami zwrócony ku górze, nad prawym rogiem którego widnieje plus.


Orzeł po raz pierwszy jako godło książęce pojawia się na pieczęci konnej Kazimierza opolsko-raciborskiego w 1222 oraz na pieczęci pieszej Henryka II, który położył na piersi orła półksiężyc z plusem, tworząc w ten sposób charakterystyczny dla Piastów śląskich herb: orzeł z przepaską księżycową na piersiach.
(na podstawiehttp://histmag.org/?id=3057)

O Śląsku i Ślązakach: spis treści piktografia bibliografia
O radości bycia gejem


© Arkadiusz Karski (możesz cytować wszystko, byle z podaniem autora i źródła: http://heterofob.net/silesiana.html)

Tomasz Jurek Dziedzic Regnum Poloniae książę głogowski Henryk (1274-1309), strona 24 i następne:
Gdy po śmierci Leszka Czarnego opróżnił się tron krakowski, książę wrocławski [Henryk Probus] wystąpił jako pretendent do rządów na Wawelu. Przez szereg miesięcy trwały walki o Kraków z licznymi rywalami, wysuwanymi przez możnowładcze ugrupowania małopolskie: Konradem czerskim, Bolesławem płockim, wreszcie Władysławem Łokietkiem sieradzkim. W podejmowanych z Wrocławia wyprawach na Kraków brał pewnie udział Henryk głogowski. W marcu 1289 jedna z tych ekspedycji została rozgromiona przez Łokietka pod Siewierzem: Bolesław opolski dostał się do niewoli, a Przemek ścinawski - poległ. Nie wiemy, czy Głogowczyk był w tej przegranej bitwie. Sama śmierć brata musiała jednak zrobić na nim ogromne wrażenie i już tu dopatrywać by się można początków zaciekłej potem jego niechęci do Łokietka. Kształtująca się najpewniej nie bez udziału głogowskiego dworu tradycja coraz wyraźniej akcentowała zbrodnicze zachowanie Łokietka pod Siewierzem. Głogowczyk prowadził natomiast najpewniej ostatnią wyprawę, która w sierpniu 1289 przyniosła wreszcie Probusowi opanowanie Krakowa.
Henryk głogowski, podobnie jak kilku innych książąt, był wasalem Henryka, nie zaś - jak niegdyś sądzono - jego równoprawnym sojusznikiem. (...)
Młodzieńczy okres zależności od wybitnego księcia wrocławskiego był bardzo ważny dla Głogowczyka. Znalazł się w kręgu władcy o wielkiej indywidualności, po raz pierwszy zbliżył się do spraw wielkiej polityki. Doświadczenia z tych lat pozostawiły trwałe ślady: w późniejszej działalności Henryka widać wiele razy wzorowanie się na Probusie; trwałe pozostało nabrane najpewniej wówczas zamiłowanie do kultury rycerskiej; trwałe pozostawały zawiązane przyjaźnie (wtedy poznał Bolesława opolskiego, o którym w 1296 powiedziano w jednym z układów, że jest z Głogowczykiem concorditer unus homo), trwałe okazywały się też urazy (choćby wobec Łokietka).
(...)
Henryk głogowski trwał w zależności od Probusa na pewno dobrowolnie (niezadowoleni - jak Henryk Gruby czy Konrad Garbaty - potrafili wszak odrzucić narzucone sobie role), niewątpliwie pod osobistym urokiem swego zwierzchnika. Status wasala odpowiadał zresztą jego pozycji władcy niedużej dzielnicy, nie liczącego się w politycznych kombinacjach. Właśnie jednak oddanie potężnemu księciu Wrocławia przynieść miało Głogowczykowi niespodziewany awans. Henryk Probus, zaskoczony nagłą śmiercią, jemu właśnie, jako wiernemu wasalowi, zapisał swe śląskie posiadłości. Dla głogowskiego księcia zaczął się czas wielkich dokonań.

W 1301 Henryk Głogowski przyjął oficjalnie tytuł „heres Regni Poloniae”, czyli „dziedzic/spadkobierca Królestwa Polan”. Jako że drogi Polski i Śląska po krótkotrwałej kohabitacji we wspólnym państwie piastowskim na nowo się rozeszły, tytułu tego używał nie zamiast ani nie ponad, lecz obok tytułu „książę Śląska”.

Początek kariery politycznej Henryka głogowskiego to lata 70. XIII wieku i współpraca z Przemysłem II i Henrykiem IV Probusem.
Z tym ostatnim na tyle ścisła, że przed śmiercią Probus zdecydował się zapisać Głogowczykowi księstwo wrocławskie.
Głogowczyk musiał walczyć o te ziemię z Henrykiem Brzuchatym i wygrał. Wprawdzie nigdy nie opanował samego Wrocławia, ale do 1294 zdołał opanować większość Śląska i narzucić swoją zwierzchność pozostałym książętom. W 1296, po śmierci Przemysła II, miało miejsce wydarzenie, które zaważyło na dalszej polityce Głogowczyka. Otóż w 1290 Przemysł, na wypadek swojej bezpotomnej śmierci, scedował swoje prawa do Wielkopolski właśnie na księcia głogowskiego.
W 1296 w Krzywiniu spotkali się Henryk Głogowczyk i Władysław Łokietek, którzy podzielili między siebie wielkopolskie dziedzictwo Przemysła. Jednak już rok później rozpoczęła się rywalizacja obu książąt o władzę w Wielkopolsce. Początkowo Głogowczyk odnosił sukcesy - udało mu się nawet na krótko zająć Poznań, jednak szybko został wyparty przez Łokietka. Prawdziwym zwycięzcą okazał się Wacław czeski, któremu udało się zobowiązać Władysława do złożenia mu hołdu (układ w Klęce w 1299). W tej sytuacji dumni Małopolanie (?) przepędzili Łokietka i zaprosili na tron poznański Wacława, który koronował się na króla Polski.
W tym czasie w tytulaturze Głogowczyka pojawia się określenie „spadkobierca Królestwa” (heres Regni), co potwierdza koronacyjne ambicje księcia. Po upadku czeskich rządów w Polsce Głogowczykowi udało się opanować większość Wielkopolski, jednak do przygotowywanej ostatecznej rozprawy z Łokietkiem nie doszło - Henryk zmarł w 1309.

Głogowczyk - spadkobierca Królestwa

O Śląsku i Ślązakach: spis treści piktografia bibliografia
O radości bycia gejem


© Arkadiusz Karski (możesz cytować wszystko, byle z podaniem autora i źródła: http://heterofob.net/silesiana.html)

Śląsk węgierski, czeski, litewski, austriacki, pruski

1474 - 1490 Śląsk „węgierski”

wojny czeskie Macieja węgierskie podboje za Macieja

Król węgierski Maciej Korwin wybrał przedziwną strategię, aby odeprzeć inwazję turecką nadciągającą z południowego-wschodu: wybrał się na podbój Wiednia, Pragi i Wrocławia, aby zabezpieczyć granice zachodnie i zdobyć środki do walki z Portą. W efekcie dołączył do państwa węgierskiego Morawy, Śląsk i Łużyce. Pierwszy etap mu się udał: Morawy zajął w 1468, Śląsk w 1474, a formalne potwierdzenie nastąpiło pokojem ołumienieckim w 1479 (chociaż Czechów nie pokonał, zyskał prawo posługiwania się tytułem czeskiego króla). Bogaty wówczas Śląsk stał się dla Węgrów głównym źródłem dochodów; eksploatacja trwała kilkanaście lat.

Kiedy Korwin napawał się zdobyciem Wiednia i fundował Węgrom za śląskie pieniądze nowoczesne placówki kulturalne (m.in. „Bibliotheca Corviniana”, uniwersytet w Preszburgu), Turcy nazwyczajniej w świecie budowali nad granicą umocnienia, niektóre (twierdza Szabács) wręcz na terenie państwa węgierskiego. W roku 1526 (bitwa pod Mohaczem) Węgry de facto przestały istnieć jako państwo.

István Szapolyai - gubernator Śląska z nadania Macieja 1474-81
Stefan Zapolya (Szapolyai István) był gubernatorem Śląska z nadania Macieja w latach 1474-81

Pozytywnym aspektem bezpośredniego panowania Macieja na Śląsku było przekształcenie kraju archaicznie feudalnego w kraj o nowoczesnej strukturze społecznej i jednolity politycznie. Utworzono Sejm Śląski (z przejściowym - do 1498 - podziałem na sejm Dolnego Śląska i sejm Górnego Śląska), urząd namiestnika (starosty generalnego) oraz trybunał książęcy, kładąc kres rządom udzielnych książąt. Państwa stanowe rozwiązały problemy terytoriów, w których linie dynastyczne wygasły. W wyniku reform Korwina scalony Śląsk utworzył pełnoprawną część składową (obok Czech, Moraw i Łużyc) państwa czeskiego, a tym samym Rzeszy Niemieckiej. Kiedy Koronę Czeską przejęli Habsburgowie (1527), sejm śląski działa nadal, rozwiązany dopiero w 1740. Śląsk i ziemie czeskie zachowały autonomię w ramach monarchii Habsburgów aż do przegranej przez Czechów bitwy pod Białą Górą w 1620.


1490 - 1526 Śląsk pod zarządem litewskiej dynastii Jagiellonów

Dynastia Jagiellonów ma korzenie litewskie, ale kiedy poszczególni członkowie obejmowali trony polski, czeski czy węgierski, zazwyczaj poczuwali się do obowiązku dbania o te kraje, i język i kultura przodków były im dość obce. Po uzyskaniu korony polskiej zasymilowali się i w historiografii występują jako dynastia polska.

Tym niemniej jeden z najwybitniejszych jej przedstawicieli - Kazimierz Jagiellończyk (więcej o nim w Wikipedii) zdecydowanie preferował swoją ojczyznę - Litwę, posuwając się do odmowy przyjęcia korony polskiej na zasadach wynegocjowanych swego czasu przez jego ojca - Jagiełłę, który się był zgodził na podległość Litwy (jako wielkiego księstwa) Polsce (jako królestwu). Przystał dopiero, kiedy strona polska - zaniepokojona perspektywą zerwania unii personalnej polsko-litewskiej - zagwarantowała odrębność i samodzielność Wielkiego Księstwa Litewskiego (jak się okazało - na sto dwadzieścia lat). Od tej pory Kazimierz rządził obu krajami niezależnie (na przykład prowadził wojny jako król Polski z państwem, z którym respektował pokój jako władca Litwy).

Wielkoksiążęce panowanie Kazimierza Jagiellończyka na Litwie to dla niej okres świetności. Także jako król Polski ma na koncie istotne i trwałe dokonania, przede wszystkim pobił Zakon Krzyżacki (1466). Wraz z poślubioną Elżbietą Rakuszanką do niemal zwykłych obowiązków należało obsadzanie tronów środkowoeuropejskich.

Po śmierci Macieja Korwina w 1490 opustoszał tron węgierski, Śląsk osierociał i znikły roszczenia węgierskie wobec korony czeskiej. Zatarg między synami Kazimierza o to, kto ma objąć Węgry, a kto Czechy (a po jego śmierci także Polskę, Litwę, a nawet Mołdawię i Prusy), jest tutaj nieistotny wobec problemu, jak interpretować przynależność państwową Śląska w okresie 1490 - 1526? Zajmujący dwa trony jednocześnie Władysław rządził nim nie do końca określając, czy występuje jako król czeski czy jako król węgierski. A może - jak upierają się Polacy - Śląskiem zarządza Zygmunt (Stary) w imieniu króla Polski Jana Olbrachta?

Ciekawostka:
Władysław to jedno z najbardziej popularnych imion na Węgrzech. Pisze się „László”, a wymawia „laslo”. Jedynie w odniesieniu do władców używana jest tradycyjnie dawna forma „Ulászló” („ulaslo”).
Władysław Jagiellończyk rychło stał się symbolem braku asertywności, zyskał przydomek „Dobzse”, który nie jest niczym innym, jak węgierskim zapisem polskiego słowa „dobrze”. Poza nim nie używał żadnego innego w odpowiedzi na prośby możnych, którzy wykorzystywali jego uległość.

W latach pięćdziesiątych militarnie i drogą wykupu przejął dla korony polskiej będące (od 1179 - jak wspomniano powyżej) we władaniu śląskim księstwa oświęcimskie i zatorskie, które w ten sposób uniknęły ześląszczenia, jakie było udziałem (należącej pierwotnie do Małopolski) Ziemi Bytomskiej. Przyłączenie do Polski (na stałe już) terenów, które przez trzy wieki należały do Śląska, spowodowało, że niektóre cechy wymowy śląskiej rozpowszechniły się w reszcie Małopolski - mam na myśli opisane powyżej „udźwięczniające łączenie wyrazów.


Powiat śląski w ramach województwa krakowskiego

Aleksandra Goniewicz Rys historyczny rozwoju regionu
Istotne zmiany między dwoma historycznymi regionami: Śląskiem i Małopolską miały miejsce w XII wieku, kiedy to książę krakowski Kazimierz Sprawiedliwy odstąpił księciu opolsko-raciborskiemu Mieszkowi I Plątonogiemu małopolskie kasztelanie: bytomską, siewierską i oświęcimską. Granicę z księstwem krakowskim wyznaczały symbolicznie rzeki Biała, Wisła, Przemsza i Liswarta. Kolejne zmiany wschodniej granicy Śląska miały miejsce w wieku XV, kiedy to biskup krakowski Zbigniew Oleśnicki kupił od księcia cieszyńskiego Wacława I księstwo siewierskie. W 1457 odpadło od Śląska księstwo oświęcimskie nabyte przez króla Polski Kazimierza Jagiellończyka. W 1494 Jan Olbracht zakupił księstwo zatorskie. Oba księstwa zostały formalnie włączone do Polski w 1564 jako powiat śląski, który obejmował m.in. terytoria księstwa oświęcimskiego (dzisiejsze gminy powiatów: bielskiego - Buczkowice, Kozy, Porąbka, Szczyrk, Wilamowice, Wilkowice; żywieckiego - Czernichów, Gilowice, Jeleśnia, Koszarawa, Lipowa, Łękawica, Łodygowice, Milówka, Radziechowy-Wieprz, Rajcza, Ślemień, Świnna, Ujsoły, Węgierska Górka, oraz miasta powiatowe Bielsko-Biała i Żywiec). Granica przebiegała Pasmem Jabłonkowskim, następnie górnym biegiem Wisły, Przemszą i Brynicą do miasta Woźniki.

O Śląsku i Ślązakach: spis treści piktografia bibliografia
O radości bycia gejem


© Arkadiusz Karski (możesz cytować wszystko, byle z podaniem autora i źródła: http://heterofob.net/silesiana.html)

Narodowość śląska za Habsburgów

Norbert Conrads Książęta i stany. Historia Śląska 1469-1740, Wrocław 2005, strona 9

Paradoksalne było to, iż brak uniwersytetu krajowego okazał się dla Śląska szczególnie korzystny. Obfitował on bowiem w liczne gimnazja oraz dysponował potencjałem ekonomicznym; tysiące śląskich studentów przemierzały więc Europę, aby zdobywać wiedzę na uniwersytetach, poznawać uczonych oraz inne kraje i osobliwości. Dowiedziono, że na prawie wszystkich uniwersytetach Niemiec i Europy Zachodniej studenci śląscy stanowili szczególnie dużą grupę, podobnie jak we Włoszech i Holandii. Zmniejszyło się natomiast, niemałe jeszcze w okresie humanizmu, znaczenie dla Śląska Polski i Krakowa. Na życiu intelektualnym Śląska swoje piętno odciskały elity wykształcone w całej Europie. Literatura i sztuka przejmowały wzorce europejskie. Władza habsburska nie stawiała przeszkód podróżom naukowym, sama czerpała z nich bowiem korzyści. Postępowanie władz pruskich w tej kwestii było po roku 1740 odmienne.

Na okres habsburski przypada również rozwój szczególnego poczucia przynależności terytorialnej. Ślązacy czuli się przedstawicielami jednej nacji. Punkt odniesienia dla ich tożsamości stanowiła ich śląska ziemia. Stołeczny Wrocław był metropolią oddziałującą na ten rozległy teren. Tutaj obradowali książęta i stany całego Śląska, broniąc interesów kraju. Dzięki wsparciu książąt i stanów zaczęto się zajmować naukowo historią regionu. Zaowocowało to tak znaczącymi dziełami, jak Schlesische Chronik Jacoba Schickfusa z 1625.

W granicach Śląska istniało zróżnicowane, lecz powszechne poczucie przynależności do jednej wspólnoty kulturowej, rozumianej przez współczesnych jako narodowość śląska, przy czym pojęcie narodowości nie było jeszcze wówczas tak obciążone politycznie, jak w stuleciu XIX. Pod względem języka, literatury, wyznania i orientacji politycznej kraj ten skłaniał się ku Rzeszy Niemieckiej, ponadto związki z nią były coraz silniejsze. Na śląsku zjawiskiem normalnym była egzystencja „obok siebie” i „ze sobą” kilku języków i wyznań, tak zresztą jak i wielowarstwowe powiązania polityczne.

Księstwa śląskie za Habsburgów

Norbert Conrads Książęta i stany. Historia Śląska 1469-1740, Wrocław 2005, strona 67

Inwentaryzacja Śląska, przeprowadzona w momencie objęcia rządów przez Habsburgów, musiała wykazać, że kraj ten dzielił się na wiele terytoriów, które nie tylko ze względu na znaczenie polityczne, ale również na stopień poddaństwa były w mniejszym lub większym stopniu związane z królem. Wynik jej pozbawiał złudzeń. W ostatnich dziesięcioleciach Śląsk stracił niektóre części bezpowrotnie: w 1482 Krosno na rzecz brandenburskich Hohenzollernów, a w 1494/1513 Zator przeszedł pod panowanie polskich Jagiellonów. Problematyczne było również to, czy sprzedane Wittinom w 1472 księstwo żagańskie powróci kiedykolwiek w granice Śląska. Nawet w nielicznych księstwach dziedzicznych, które przypadły królowi bezpośrednio w 1526, nie mógł on rządzić swobodnie, ponieważ niektóre z nich były zastawione. Do księstw dziedzicznych należały: świdnicko-jaworskie, wrocławskie (zastawione u rady miasta), głogowskie i opawskie, które wahało się niekiedy, czy przynależność do Moraw nie byłaby korzystniejsza*.

*Po przegranej 1620 na Czechów i Morawian spadły represje, których oszczędzono Ślązakom. Dlatego też księstwo opawskie bez wahania ogłosiło, że przynależy do Śląska, a nie do Moraw...

Norbert Conrads Książęta i stany. Historia Śląska 1469-1740, Wrocław 2005, strona 119

Dzięki mediacji elektora saskiego oszczędzono Ślązakom sądu karnego, jakiemu musiały poddać się Czechy. Na Śląsku nie rozegrały się takie sceny egzekucyjne, jak w Pradze w 1621, nie doszło tu również do konfiskaty majątkowej na tak wielką skalę, jak w Czechach czy na Morawach. Zawarty za pośrednictwem elektora saskiego Jana Jerzego 28 lutego 1621 akord drezdeński przypominał w dużym stopniu daleko posuniętą amnestię, gwarantował nawet zachowanie postanowień listu majestatycznego; objął on również mocno obciążonego starostę generalnego Jana Chrystiana brzeskiego. Stany opawskie opowiedziały się skwapliwie przy Śląsku, aby uniknąć losu hrabstwa kłodzkiego, które jako część Czech doświadczyło surowości wyroku sądu karnego.

Norbert Conrads Książęta i stany. Historia Śląska 1469-1740, Wrocław 2005, strona 94 i 95

ŚWIADOMOŚĆ NARODOWA I PATRIOTYZM

Fakt, iż Śląsk postrzegano jako całość, a jego książęta, stany i mieszkańcy mogli się z nim identyfikować, był wynikiem długotrwałego procesu. Sprzeczność między poczuciem przynależności a partykularyzmem, która powraca dzisiaj w federalistycznym przeciwieństwie związku i krajów, Europy i krajów ojczystych, miała swój początek już w Cesarstwie Rzymskim Narodu Niemieckiego i można ją też, jeśli podjąć taki trud, prześledzić w historii Śląska. Przemiana ta nastąpiła w czasach nowożytnych owego regionu.
Wraz z panowaniem Macieja Korwina rozpoczęła się polityczna konsolidacja krajów śląskich we wspólną formę ustrój ową, a przymus z tym związany stał się wkrótce czymś naturalnym. Przyczyniło się do tego również czasowe wyłączenie Śląska z grupy krajów czeskich. Książęta i stany zaczęli postrzegać się jako wspólnotę interesów, szczególnie w stosunku do króla i krajów sąsiednich. Zdarzały się akty separacji i samostanowienia, które stały się wyrazem nowej, wspólnej tożsamości śląskiej. (...) Żaden z ważniejszych książąt krajowych nie posiadał pełnomocnictwa, by działać w imieniu całego kraju, jak od czasów Macieja Korwina przypadło to w udziale staroście generalnemu, który w swej podwójnej roli reprezentował zarówno Śląsk, jak i króla. (...) Przesłankę osiągniętego w 1498 wielkiego przywileju krajowego stanowiło uznanie Śląska za zamknięte terytorium prawne. Gwarantował on, że tylko śląscy książęta mogą pełnić urząd starosty generalnego oraz że istnieje centralne miejsce, mianowicie Wrocław (na mocy starego przywileju także Świdnica), z przeznaczeniem na składanie królowi hołdu przez kraj, a także iż kraj nie jest zobowiązany do wysyłania wojsk „poza granice Śląska”. Listę przykładów wydłużyć można o dotyczące całego śląsk a regulacje z okresu Habsburskiego, takie jak pokój ziemski z 1528, krajowy system obronny czy organizacja policji. Od 1529 Ślązacy walczyli pod wspólnym sztandarem krajowym.

O Śląsku i Ślązakach: spis treści piktografia bibliografia
O radości bycia gejem


© Arkadiusz Karski (możesz cytować wszystko, byle z podaniem autora i źródła: http://heterofob.net/silesiana.html)

Zygmunt Stary

O Śląsku i Ślązakach: spis treści piktografia bibliografia
O radości bycia gejem


© Arkadiusz Karski (możesz cytować wszystko, byle z podaniem autora i źródła: http://heterofob.net/silesiana.html)

Śląsk „pruski”

Habsburgowie tracą niemal całość terytorium Śląska na rzecz Prus na skutek pierwszej wojny śląskiej 1740-1742, co zostaje potwierdzone ostatecznie podczas pokoju w Hubertusburgu, kończącego wojnę siedmioletnią (1763). Po stronie austriackiej pozostało jedynie księstwo cieszyńskie, opawskie oraz część karniowskiego i nyskiego.

Śląsk po wojnie siedmioletniej:

O Śląsku i Ślązakach: spis treści piktografia bibliografia
O radości bycia gejem


© Arkadiusz Karski (możesz cytować wszystko, byle z podaniem autora i źródła: http://heterofob.net/silesiana.html)

Jan II Dobry i Jerzy Hohenzollern

Jan II Dobry współrządził Księstwem Opolskim od 1476 wraz ze swym bratem Mikołajem II. Bracia niewiele różnili się wiekiem, ale byli za to bardzo różni pod względem charakteru. Mikołaj - heteroseksualista - był gwałtowny i wybuchowy, a Jan przeciwnie - spokojny i zrównoważony.

Mikołaj został skazany i ścięty za napaść w 1497. Odtąd Jan panował samodzielnie. Odziedziczone przez niego księstwo było rozległe pod względem terytorialnym. Jan zaś zaczął je jeszcze powiększać od początku swojego panowania, ale tylko na drodze pokojowej. Nabył od rodziny Żerotinów ziemię bytomską z zamkiem w Świerklańcu, później od książąt oleśnickich ziemię kozielską. W 1521 przejął księstwo raciborskie na podstawie układu o przeżycie zawartego z Przemyślidą Walentynem. Kupując coraz to nowe księstwa lub ich części, stał się najpotężniejszym księciem śląskim w tym czasie. Połączył bowiem w swoim ręku prawie wszystkie ziemie należące niegdyś do protoplasty Piastów opolskich, Mieszka Plątonogiego.

W przeciwieństwie do wielu współczesnych mu książąt śląskich, Jan II nie narzekał na brak pieniędzy, przeciwnie, to on pożyczał innym. Jego dłużnikami byli m.in.: miasto Wrocław, książę ziębicki Henryk I, syn króla Jerzego z Podiebradu, Maciej Korwin, królowie Polski - Kazimierz Jagiellończyk, Jan Olbracht, Aleksander, a także król Czech i Węgier, Władysław Jagiellończyk. Jan II nie wydawał pieniędzy na wojny, bo ich nie prowadził, a swoje dochody czerpał z gospodarki leśnej, rolnej, a przede wszystkim z górnictwa rozwiniętego w okolicach Bytomia i Tarnowskich Gór, gdzie wydobywano galenę - rudy ołowiu i srebra. Po wyczerpaniu pokładów bytomskich ośrodek górnictwa przesunął się w stronę Tarnowskich Gór. W roku 1526 Tarnowskie Góry uzyskały prawa miejskie i przejęły przodującą rolę na tym terenie, wygrywając konkurencję z Bytomiem.

Zgodnie z ostatnią wolą Jana, majątek miał przejąć jego luby - Jerzy Hohenzollern, margrabia brandenburski, syn Fryderyka i Zofii Jagiellonki, a tym samym siostrzeniec ówczesnego króla Polski, Zygmunta Starego. W 1525 Ludwik Jagiellończyk potwierdził Jerzemu prawo do przejęcia księstwa opolsko-raciborskiego po ewentualnej śmierci księcia Jana oraz nadał mu przywilej kupowania dóbr na całym Śląsku i swobodnego dysponowania tymi dobrami. Na podstawie tego prawa, jeszcze tego samego roku Jerzy nabył zamek w Świerklańcu wraz z miastem Bytomiem. Ferdynand I Habsburg, następca Ludwika Jagiellończyka na tronach węgierskim i czeskim, nie potwierdził nabycia przez Jerzego dóbr. Dopiero na skutek trudności finansowych zdecydował się oddać Hohenzollernowi księstwo opolskie w zastaw, aż do zwrotu zaciągniętej u Jerzego pożyczki w kwocie 183 333 guldenów. Transakcję zawarto jeszcze za życia Jana II.

Książę opolski Jan II zmarł w roku 1532, a wraz z jego śmiercią skończyło się panowanie książąt z dynastii Piastów na terenie ziemi bytomskiej. Otrzymał przydomek „Dobry”. Powodem takiego wyróżnienia był zapewne jego pokojowy charakter: nie prowadził żadnych wojen. Większą część życia spędził w swoim opolskim zamku zajmując się gospodarką księstwa. Utrzymywał kontakty zarówno z dworem w Pradze, jak też i w Krakowie. Kancelaria jego prowadzona była w języku czeskim, ale z pewnością znał niemiecki ze względu na romans z Jerzym Hohenzollernem i znakomite kontakty ze swym szwagrem Albrechtem.

Jan II i Jerzy Hohenzollern pośredniczyli w negocjacjach dotyczących zlaicyzowania Zakonu Krzyżackiego i zhołdowania Prus królowi polskiemu w osobie Zygmunta Starego (który był braciom Hohenzollernom wujem). Z ich gościny korzystał Albrecht oczekując na zgodę Zygmunta. Bytom był miejscem dogodnym, leżał bowiem tylko jeden dzień drogi od Krakowa. Jednocześnie wyjednał Jerzy wsparcie króla polskiego w kwestii dziedziczenia księstwa opolsko-raciborskiego po Janie II. Przyjazny gejom monarcha (skandale z udziałem heteroseksualnego syna czegoś go nauczyły) przychylił się do prośby, i zagwarantował umowę.

Jan II Dobry i Jerzy Hohenzollern zapisali się pozytywnie w pamięci potomnych znakomitym gospodarowaniem i wysiłkami ku uregulowaniu spraw związanych z górnictwem. Razem założyli Tarnowskie Góry. W roku 1528 wydali ordynację górniczą, jedną z największych i najbardziej wszechstronnych w Europie (liczyła ona aż 72 paragrafy) pod nazwą Eine gemeine Bergordnung und Bergrecht. Dokument ten stał się podstawą ustawodawstwa górniczego na Śląsku.

Na podstawie: Władysława Ślęzak, Bytom za panowania Piastów, Bytom 1996, str.77-81

Jan Hahn, Arkadiusz Kuzio-Podrucki: Wznieśmy pomnik Książąt Założycieli

O Śląsku i Ślązakach: spis treści piktografia bibliografia
O radości bycia gejem


© Arkadiusz Karski (możesz cytować wszystko, byle z podaniem autora i źródła: http://heterofob.net/silesiana.html)

http://wst.kei.pl/download/001/III.pdf

W 1096 na polskie ziemie napłynęła pierwsza fala żydowskich uchodźców z zachodu. Druga fala napłynęła wraz z wyruszeniem drugiej wyprawy krzyżowej w 1147.
Wędrując z zachodu na wschód, Żydzi musieli przejść przez ziemie Dolnego Śląska, lub Wielkopolski, lub też Pomorza. Na Dolnym Śląsku zachowały się dokumenty, świadczące o tym, że około 1150 wieś Mały Tyniec pod Wrocławiem była własnością żydowską. Około 1200 wieś Sokolniki była również własnością żydowską. Natomiast przed 1203 we Wrocławiu powstał samodzielny kahał (gmina żydowska) z synagogą i cmentarzem. A jeśli wówczas powstał samodzielny kahał, to jest oczywistym faktem, że osadnictwo żydowskie we Wrocławiu musiało rozpocząć się dużo wcześniej. Ze wspaniałych zabytków zachował się nagrobek kamienny Dawida syna Sar Szaloma zmarłego 25 Aw 4963 (4 sierpnia 1203).
(...)
Wędrując z Dolnego Śląska dalej na wschód, żydowscy uciekinierzy dotarli na Górny Śląsk. Dokument z 1227 świadczy o obecności Żydów w księstwie bytomskim.
(...)
Na Dolnym Śląsku źródła archiwalne potwierdzają, że przed 1270 powstała samodzielna gmina żydowska w Świdnicy. W 1273 Henryk IV nadał przywileje Żydom mieszkającym w księstwie wrocławskim. W jego ślady poszli również: książę Bolko I Świdnicki (1295) i Henryk III Głogowski (1299).


O Śląsku i Ślązakach: spis treści piktografia bibliografia
O radości bycia gejem


© Arkadiusz Karski (możesz cytować wszystko, byle z podaniem autora i źródła: http://heterofob.net/silesiana.html)

Terminologia

Śląsk” jest używane w wielu znaczeniach:
  1. Śląsk jako kraina historyczno-geograficzna
  2. Województwo Śląskie (jednostka administracyjna Republiki Polskiej obejmujący fragment Górnego Śląska i fragment Małopolski)
  3. Pruska prowincja Śląsk (region administracyjny Prus obejmujący prawie cały Śląsk - bez cieszyńskiego i karniowsko-opawskiego, oraz prawie całe Łużyce).
  4. Obszar, gdzie mówi się po śląsku, ewentualnie którego mieszkańcy podają narodowość śląską w czasie spisu powszechnego.

Używanie „Śląsk” na 2) i 3) to niedopuszczalny skrót wynikający z niechlujstwa. Ale większy problem tkwi w przymiotnikach. Od wszystkich powyższych pojęć najkrótszy, najnaturalniejszy wydaje się przymiotnik „śląski”, co wprowadza w błąd, ponieważ nie wiadomo, o które znaczenie chodzi. Moim zdaniem niedopuszczalne jest sformułowanie „śląskie szpitale” zamiast „szpitale leżące na terenie województwa śląskiego” (jest to forma przydługawa, ale jedyna właściwa).

Historia się powtarza: w wieku dziewiętnastym rozpowszechniło się pomieszanie między: 1) „Śląsk” jako kraina historyczno-geograficzna i 2) „Śląsk” jako nazwa pruskiego regionu administracyjnego. Te sto lat, kiedy podział administracyjny nie odpowiadał granicom historycznym i geograficznym, sprawiło, że wielu ludzi do dzisiaj błędnie utożsamia granice historycznego Śląska z granicami pruskiej prowincji Śląsk (na przykład zaliczają do Śląska Łużyce, a zapominają o opawskim).
Prusacy popełnili to samo niechlujstwo, co Polacy, wykorzystując uświęconą nazwę krainy na nazwanie regionu administracyjnego.

Jedynym sposobem, aby uniknąć chaosu terminologicznego i absurdów w rodzaju „śląska Częstochowa” jest konsekwentne unikanie skrótów i używanie pełnych określeń, na przykład zamiast „śląski” w odniesieniu do Województwa Śląskiego:
- zarządzany przez marszałka województwa śląskiego;
- podległy wojewodzie śląskiemu;
- (leżący, położony, mający siedzibę, z siedzibą...) w województwie śląskim;
- województwa śląskiego;
- na terenie województwa śląskiego;
- dotyczący województwa śląskiego;
- związany z województwem śląskim.

O Śląsku i Ślązakach: spis treści piktografia bibliografia
O radości bycia gejem


© Arkadiusz Karski (możesz cytować wszystko, byle z podaniem autora i źródła: http://heterofob.net/silesiana.html)

Kanadę wywalczyliśmy na Śląsku

Nous avons gagné le Canada en Silésie” (Po angielsku nie znalazłem).

Są to słowa brytyjskiego premiera Williama Pitta, kiedy Brytyjczycy rozgromili Francuzów i wyparli ich definitywnie z Ameryki Północnej oraz Indii (w historiografii francuskiej jest to utrata pierwszego imperium kolonialnego, z której to porażki otrzęsnęli się dopiero po stu latach). Jaki to ma związek ze Śląskiem? Chodzi o globalny konflikt opisywany pod różnymi określeniami. Dla Francuzów i Brytyjczyków była to „wojna o kolonie” lub też „wojna amerykańsko-indyjska”. W Europie była to „wojna siedmioletnia”, której jednym z teatrów był Śląsk, stąd też określenie „trzecia wojna śląska”.

W całym tym konflikcie uczestniczyło wiele państw, które raz przystępowały do działań, raz odstępowały, a sojusze zmieniły się kilkakrotnie. Wielka Brytania - aby osłabić Francję sprzymierzoną z Austrią - postanowiła wesprzeć Prusy w ich staraniach o zatrzymanie zdobytego dwadzieścia lat wcześniej na Habsburgach Śląska. Z sojuszu z Prusami Brytyjczycy wycofali się natychmiast, kiedy nabrali pewności, że wojna o Kanadę jest dla nich wygrana, i stąd ów cytat.

Przetłumaczę całość w wolnej chwili.


O Śląsku i Ślązakach: spis treści piktografia bibliografia
O radości bycia gejem


© Arkadiusz Karski (możesz cytować wszystko, byle z podaniem autora i źródła: http://heterofob.net/silesiana.html)

Patrycjusz Malicki Wielka Armia Napoleona na Śląsku 1806-1808, WAW 2008
Pierwsze kompetentne i wyczerpujące opracowanie poświęcone działaniom zbrojnym Wielkiej Armii Napoleona na Śląsku, obronione jako praca doktorska na Uniwersytecie Wrocławskim. Tematyka obejmuje m.in.: opis sytuacji militarnej Śląska w 1806 r.; rozpoczęcie działań; oblężenia oraz obronę twierdz: Wrocław, Brzeg, Koźle, Świdnica, Nysa, Kłodzko i Srebrna Góra a także poczynania francuskiej administracji wojennej na Śląsku. Czytelnik znajdzie tu obszerne opisy bitew, taktyki wojsk napoleońskich oraz pruskich a także szereg informacji o historii, umocnieniach i modernizacji twierdz śląskich. Pasjonatów tematu zadowolą z pewnością aneksy zawierające dane statystyczne na temat wojsk, plany sytuacyjne bitew a także obszerna baza źródłowa. W opinii wytrawnego znawcy tematyki, prof. Jerzego Maronia z Uniwersytetu Wrocławskiego, autor wykazał się znakomitym warsztatem badawczym, w tym wyjątkową umiejętnością postrzegania tematyki w mikro i makroskali. Książka adresowana jest nie tylko do znawców i pasjonatów epoki napoleońskiej, lecz - ze względu na przystępny język - do szerokiego grona odbiorców zainteresowanych nie tylko dziejami Śląska, ale i Europy Środkowo-Wschodniej początku XIX wieku.

O Śląsku i Ślązakach: spis treści piktografia bibliografia
O radości bycia gejem


© Arkadiusz Karski (możesz cytować wszystko, byle z podaniem autora i źródła: http://heterofob.net/silesiana.html)



Nowy Śląsk” czyli Ślązacy w Australii.

Z wyrażeniem „Nowy Śląsk” można się spotkać przy różnych okazjach, między innymi tak właśnie nazwano kawałek Polski, jaki dostał się Prusom w 1795, graniczący ze Śląskiem.
Emigranci ze Śląska założyli w Australii osadę tak nazwaną.

O Śląsku i Ślązakach: spis treści piktografia bibliografia
O radości bycia gejem


© Arkadiusz Karski (możesz cytować wszystko, byle z podaniem autora i źródła: http://heterofob.net/silesiana.html)

Czadeckie - pogranicze śląsko-węgierskie

Śląsko-węgiersko-polski trójstyk graniczny:

Dopóki Żywiecczyzna była we władaniu śląskim, to jest od 1179 do XV, szczyt Mędralowa (49°37′N 19°28′E) przez trzy wieki stanowił trójstyk granic Śląska, Polski i Węgier.

Zresztą trzeba zaznaczyć, że Czadeckie było pierwotnie integralną częścią terytorium Księstwa Cieszyńskiego. Węgrzy już wcześniej zaczęli wdzierać się w dobra śląskiej komory książęcej, położone na lewym brzegu Kisuczy, a gdy książęta cieszyńscy w XIV wieku zaczęli się upominać o krzywdy i gwałty węgierskie, sąd polubowny wydał w roku 1417 wyrok ustalający granicę między Śląskiem a Węgrami, mianowicie rzekę Kisuczę i lewobrzeżny jej dopływ Czadeczkę (potok Oszczadnicki). Lecz wbrew temu wyrokowi Węgrzy nie zaprzestali gwałcić dalej granicy i wycinać lasy na terytorium Śląska, bez względu na nowe wyroki sądów granicznych, które stale przyznawały książętom śląskim granicę z roku 1417. Wśród ciągłych sporów granicznych, trwających prawie lat 400, Węgrzy posunęli granicę aż po przełęcz Jabłonkowską i utrzymali ją do ostatnich czasów, a Czechosłowacja wzięła w spadku po nich tę bezprawną granicę. Lecz jeszcze na mapach Śląska z pierwszej połowy XVIII wieku granica Śląska Cieszyńskiego wykreślona jest tak, jak ją ustalił wyrok z 1417. Tak na przykład wielka mapa Śląska, wydana przez Wielanda w roku 1736 w Norymberdze, zakreśla granicę Śląska Cieszyńskiego na rzecze Czadeczce, a na terytorium Ziemi Czadeckiej zaznacza, że „ten teren jako należący do Śląska powinien być odzyskany”. Tak samo jest ta granica śląsko-węgierska przeprowadzona na mapie Polski Zannoniego z 1772. Powtarzają ją jeszcze mapy z początku wieku XIX. (...) Nie tylko więc etnograficznie, ale i historycznie Ziemia Czadecka należy do Śląska (...).
Spisz, Orawa i Ziemia Czadecka w świetle stosunków etnicznych i przeszłości dziejowej. Główny Komitet Pomocy dla Spisza, Orawy i Czadeckiego w Krakowie Kraków 1939


Dziewiętnastowieczna mapka węgierskiego województwa (vármegye) Trencsén, w jego północnej części widzimy powiat czadecki, czyli tę część Śląska, jaką Węgrzy zajęli (Węgrzy, nie Węgry!) swego czasu, obecnie terytorium Słowacji.

O Śląsku i Ślązakach: spis treści piktografia bibliografia
O radości bycia gejem


© Arkadiusz Karski (możesz cytować wszystko, byle z podaniem autora i źródła: http://heterofob.net/silesiana.html)

Śląsk jako prowincja Prus

Czytaj o rozróżnieniu między „Śląskiem” a „pruską prowincją Śląsk

O Śląsku i Ślązakach: spis treści piktografia bibliografia
O radości bycia gejem


© Arkadiusz Karski (możesz cytować wszystko, byle z podaniem autora i źródła: http://heterofob.net/silesiana.html)

Śląsk wreszcie śląski

Po Wielkiej Wojnie pretensje do Górnego Śląska, a właściwie do jego przemysłu wysunęły sąsiednie nowotwory: Republika Czeska (nazwana mylnie Czechosłowacją, lecz gdzie Słowacy nie mieli wiele do powiedzenia) i Republika Polska.

Żądania oderwania Śląska od Prus były na rękę głównie Francji dążącej do osłabienia potęgi niemieckiej. Nie przeszkadzała absurdalność argumentów strony polskiej, posuwającej się aż do negowania istnienia narodu śląskiego (wbrew historycznemu faktowi, że Polska jako skonsolidowane państwo zaistniała dopiero za Kazimierza Odnowiciela, czyli dwa wieki później, niż okrzepł Śląsk, a początki polskiego języka literackiego to szesnasty wiek). Natomiast Czesi padli ofiarą własnej zachłanności: Słowacja powiększyła ludność i terytorium ich państwa o połowę (jeszcze otrzymali Ruś Zakarpacką, której wcale nie żądali), więc w opinii Ententy wykluczone było, aby dostali jeszcze kęs ze Śląska (co nie przeszkodziło międzywojennej Czechosłowacji być jednym z najbogatszych narodów planety). Z drugiej strony Niemcy uzależniły spłatę Francji kontrybucji od pozostawienia przy nich śląskiego przemysłu. A premier Wielkiej Brytanii... no cóż, pomylił Śląsk (Silesia) z Cylicją (Cilicia) w południowej Anatolii!

Roszczenia terytorialne delegacji czechosłowackiej:

Po latach przygotowań i wielu miesiącach żmudnych rokowań (popartych wynikiem plebiscytu i trzema wojnami domowymi) stanęło na tym, że Republika Polska otrzyma mniej więcej połowę Górnego Śląska pod warunkiem zrzeczenia się suwerenności nad jego terytorium na piętnaście lat (do 1937). Strona polska natychmiast przystała: przecież dawano jej terytoria obce etnicznie i kulturalnie, zurbanizowane i uprzemysłowione, bogate, stojące na wyższym szczeblu rozwoju cywilizacyjnego, do których nie miała żadnych praw historycznych: Śląsk był polski* (za Mieszka i Chrobrego, a potem za Krzywoustego) tak samo długo, jak Polska była śląska (1201-1241, potem jeszcze kilkakrotnie).

*Zastrzeżenie: anachronizmem jest mówienie o polskości czegokolwiek w czasach Mieszka i Chrobrego, którzy Polakami nie byli bo być nie mogli, lecz Polanami.

Z profesorem Władysławem Duczką z Instytutu Antropologii i Archeologii Akademii Humanistycznej im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku rozmawia Justyna Hofman-Wiśniewska:
[Państwo Polan] powstało jako twór silnej grupy z charyzmatycznymi przywódcami na czele, stawiającymi przed sobą konkretne cele. A Polanie? Przed rokiem 963 nie ma w żadnych źródłach wiadomości ani o dynastii Piastów, ani o ich państwie. Kiedy w kronikach niemieckich pojawiają się pierwsze informacje, nie mówią one o Polanach, których jako plemienia nigdy nie było, ani tym bardziej o polańskim państwie. Gdy kronikarze w Europie mówią o organizacji Mieszka, używają terminu generalnego Sclavinia, czyli Słowiańszczyzna; książę Mieszko jest dla nich tylko księciem Słowian - dux Sclavorum Misico. Jak sam Mieszko nazywał kraj, nad którym panował - nie wiemy aż do roku 990, [kiedy to] określa się jego władztwo jako civitas Schignesne, co według interpretacji historyków ma znaczyć: państwo gnieźnieńskie.

Wynik plebiscytu i wojny domowej zwanej powstaniem śląskim był dla Wielkich Mocarstw jedynie niezobowiązującą przesłanką, kroili Śląsk jednocześnie z Birmą i Turcją, biorąc pod uwagę, w jakim stopniu wzmocnią lub osłabią potencjał militarny Niemiec (oczywiście względem nie Polski, lecz wielkich mocarstw). Najważniejsze było, żeby Prusy były w stanie spłacić odszkodowania wojenne, ale żeby były wystarczająco słabe, aby nie zagrażać ich interesom.

Znalazłem gdzieś w sieci:

W oparciu o decyzję Wielkich Mocarstw (zrealizowaną w postaci ustawy o statucie organicznym) powstało Województwo Śląskie, dysponujące tak szeroką autonomią, że de facto tworzyło z Polską dualistyczne państwo śląsko-polskie. Ustrój tego tworu był nienazwaną po imieniu konfederacją, w której człony zachowują całkowitą samodzielność i niezależność, z wyjątkiem spraw bezpieczeństwa (wspólne wojsko) i spraw zewnętrznych:

Parlament w Warszawie miał prawo inicjatywy ustawodawczej, tzn. ustawy warszawskie były automatycznie przedstawiane władzom autonomii do rozpatrzenia, ale Sejm Śląski miał wolną rękę co do uchwalenia lub odrzucenia.

Potencjał gospodarczy Śląska i Polski był mniej więcej jednakowy przy parokrotnej różnicy w liczbie ludności.

Köningshütte / Chorzów w 1904:

Jak to było z województwem. Wycinek z artykułem Józefa Krzyka (skan)

Okres 1922-1939 był jedynym w nowożytnej historii, kiedy Śląsk stanowił równoprawną jednostkę polityczną wobec Polski.


Przemysław Kierończyk Konstytucja kwietniowa (23 kwietnia 1935)
(...) Oprócz wzmiankowanych wyżej, trzech głównych naruszeń konstytucji (...), można doszukać się także kolejnego naruszenia prawa, którego wówczas się dopuszczono. Dotyczyło ono autonomii Śląska. Mowa tu o - zdaniem autora - niedopuszczalnej zmianie przez art. 81 pkt 3 konstytucji kwietniowej statutu organicznego województwa śląskiego. Nowelizacja polegała na odstąpieniu od konieczności uzyskiwania zgody Sejmu Śląskiego na zmianę owego statutu.
Autonomia śląska miała relatywnie szeroki charakter. Śląsk posiadał własną „konstytucję”, czyli statut organiczny - wprowadzony ustawą konstytucyjną z dnia 15 lipca 1920, własny Sejm Śląski o dosyć szerokich uprawnieniach, egzekutywę - wojewodę i Radę Wojewódzką, skarb śląski, „Dziennik Ustaw Śląskich” itp. Wyodrębnione były nawet lokalne formacje policyjne. Olbrzymi wręcz zakres uprawnień władz lokalnych widać szczególnie po lekturze art. 4 statutu organicznego. Autonomia Śląska miała być rozwiązaniem trwałym, którego istnienie było uzależnione zarówno od decyzji władz centralnych, ale także (a może - przede wszystkim) od akceptacji władz autonomicznych. Decydował o tym artykuł 44 statutu organicznego, wprowadzający zasadę, że ustawa zmieniająca ustawę konstytucyjną zawierającą statut organiczny województwa śląskiego, ograniczająca prawa ustawodawstwa lub samorządu śląskiego (w szczególności chodziło tu o zmianę art. 1, 4-33, 36-42 i 44 statutu) wymagała zgody Sejmu Śląskiego.
Szeroki charakter kompetencji władz lokalnych, a także fundamentalne znaczenie art. 44 statutu czynią całkiem sensownym pytanie - czy ówczesne relacje Śląska z Polską da się jeszcze sklasyfikować w ramach tradycyjnego pojęcia autonomii? Autonomia oznacza bowiem przekazanie części kompetencji ustawodawczych przez państwo unitarne regionom (prowincjom). Podstawową różnicą pomiędzy autonomią przyznaną regionom, a federacyjnym charakterem państwa jest fakt, że w przypadku autonomii przekazanie kompetencji następuje na drodze jednostronnej decyzji władz centralnych, bez gwarancji zachowania ich na przyszłość18. W przypadku śląskim mamy jednak do czynienia z innym rozwiązaniem - ewidentną gwarancją ze strony centrum, dotyczącą zachowania lokalnej autonomii. Oceniając taki stan rzeczy, piszący w okresie przedwojennym W. Jaworski uważał nawet, że relacja Śląska do Polski jest właściwie unią realną dwóch państw, a nie statusem prowincji autonomicznej. Nie znalazło to jednak potwierdzenia zarówno w opinii pozostałych naukowców, jak i w praktyce politycznej, gdyż konsekwentnie uważano Śląsk tylko za jednostkę autonomiczną.
Nie mniej wypada zauważyć, że była to autonomia szczególna, bardzo bliska w swej istocie federacji. Związek Śląska z Polską miał charakter swoistej umowy (co istotne, jej warunki zostały ustalone a priori przez Polskę, jeszcze przed przyłączeniem do niej ziem Śląska pruskiego), której zmiana wymagała zgody Śląska wyrażonej decyzją Sejmu Śląskiego. Nawiązując do terminologii cywilnoprawnej można powiedzieć, że była to swoista umowa adhezyjna. Śląsk, a raczej jego ludność, w istotnej części manifestując wolę przyłączenia się do Polski w powstaniach i plebiscycie, zawarł z Polską swoistą umowę na warunkach określonych uprzednio przez nasze państwo. Umowę opatrzoną gwarancją wymogu uzyskania zgody obydwu stron dla jej zmiany. Niestety, jedna ze stron tej umowy ewidentnie naruszyła jej postanowienia.
Do naruszenia umowy polsko-śląskiej doszło 15 lat po ustaleniu jej warunków. Konstytucja kwietniowa potwierdziła co prawda fakt istnienia autonomii śląskiej, ale w bardzo istotny sposób zmieniła jej istotę. Art. 81 tej ustawy zasadniczej, utrzymując w mocy statut organiczny województwa śląskiego, uchylił jego art. 221 i zmienił - najważniejszy z punktu widzenia niniejszej analizy - art. 44. Dotychczasowe brzmienie artykułu zostało zastąpione nowym: „Zmiana niniejszej ustawy konstytucyjnej wymaga ustawy państwowej”. Ewentualne zmiany śląskiej autonomii zależały teraz wyłącznie od woli odpowiednich centralnych organów [Republiki Polskiej].

Autonomia Województwa Śląskiego ukradkiem przywrócona

Przeszukując Internetowy System Prawny na stronie Sejmu [RP] możemy przekonać się, że przy pozycji 1945.17.92 - „ustawa konstytucyjna o zniesieniu statutu organicznego województwa śląskiego”, prawnicy ustalili, iż ustawa ta już nie obowiązuje. Na podstawie zapisów tej bazy danych można odnieść wrażenie, że nigdy nie obowiązywała, ponieważ jej data wejścia w życie (7 maja 1945) i data uchylenia (7 maja 1945) pokrywają się. Ponadto w powiązaniach tego aktu prawnego z innymi zaznaczono, że został on „uznany za uchylony”.

O Śląsku i Ślązakach: spis treści piktografia bibliografia
O radości bycia gejem


© Arkadiusz Karski (możesz cytować wszystko, byle z podaniem autora i źródła: http://heterofob.net/silesiana.html)

Na podstawie różnych badań socjologicznych można sądzić, że istnieje względnie trwała struktura poszczególnych grup społecznych, ujawniająca się poprzez deklarowane autoidentyfikacje narodowe i regionalne. Na przykład w badaniach z roku 1997 dotyczących stosunku mieszkańców ówczesnego województwa katowickiego wobec Unii Europejskiej rozkład odpowiedzi o autoidentyfikację był następujący: Polacy - 62,8%, Ślązacy - 10%, Niemcy - 0,6%, Ślązacy-Polacy - 20,4%, Ślązacy-Niemcy - 1,4%, Zagłębiacy - 3,7%.
źródło: http://www.studio-noa.com.pl/pub/gazetaus/e-GU2005-129-9-SP.pdf

Mapy Łużyc, linki o Łużycach:


Łużycki Związek Sześciu Miast (Sześciogród, Sechsstädtebund) 1346 - 1815
http://www.oberlausitz.com/_download/MGO_BR_Sstb_PL_CZ.pdf
http://lusatia.salon24.pl/


Śląsk w Internecie: zobacz.slask.pl


Dariusz Jerczyński, Podziały Górnego Śląska w dziejach
České Slezsko

Narodowość śląska w Republice Czeskiej:

Na Těšínsku pak bylo specifikum a to zjišťování a registrování Šlonzáků, kteří se dále dělili na Šlonzáky-Čechoslováky (Čechy), Šlonzáky-Poláky a Šlonzáky-Němce a tito pak dle toho byli přiřazováni k jednotlivým národnostem. V roce 1921 zde žilo 47 314 Šlonzáků a z toho bylo 24 299 Šlonzáků-Čechoslováků (Čechů), 21 607 Šlonzáků-Poláků a 1 408 Šlonzáků-Němců.


Německá statistika uvádí, že v tzv. Teschener Koridor bylo v roce 1938 200 000 ob. ( 20 000 Němců, 52 200 Šlonzáků, 67 000 Čechů a 56 000 Poláků).


Jakub Grygar Těšínská vánočka


Helwigova mapa Slezska z roku 1561 vydání z roku 1655; kliknij, aby powiększyć (północ jest na dole):


Norbert Conrads Książęta i stany. Historia Śląska 1469-1740, Wrocław 2005, strona 99
Położenie kraju między Karkonoszami a Odrą zostało poprawnie przedstawione na pierwszej wiarygodnej mapie Śląska, także dzięki plastycznej metodzie jej wykonania. Marcin Helwig opublikował w 1561 wyniki swoich pomiarów dokonanych w terenie. Mapa ta jest ze względów pedagogicznych przesunięta południowo, aby wody Odry mogły płynąć z lewej strony u góry w prawą stronę na dole. W środku niebieskich gór - Karkonoszy - wznosi się wielka góra (Riesenberg), a u jej stóp grasuje Liczyrzepa (Rubenczal). Wielkim szacunkiem humanistów cieszyła się nadal niewielka miejscowość Smogorzów, ponieważ tutaj w 966 założona została podobno pierwsza szkoła na Śląsku.
Koszty wykonania tego pracochłonnego drzeworytu poniósł patrycjusz wrocławski Mikołaj Rehdiger, któremu mapa jest poświęcona i którego herb trzymany jest tu przez Grację. Obydwa wielkie herby Czech i Polski wypełniają jedynie wolne miejsce krajów granicznych. Na ozdobnej ramie okalającej mapę znajdują się herby księstw śląskich i ich stolic. Mapa ta stanowiła przez prawie dwieście lat podstawę dla innych. Fot. Badische Landesbibliothek, Karlsruhe.

Śląsk jako kraina geograficzna - dorzecze górnej i środkowej Odry:

Śląsk jako jeden z czterech krajów Korony Czeskiej

Śląsk w XIII wieku, po lewej na dole Śląsk Henryków:

Śląsk u szczytu potęgi, z podbitymi Małopolską i Wielkopolską:


Śląsk jako część Cesarstwa w ramach Królestwa Czeskiego:

Górny Śląsk w granicach rejencji opolskiej do I wojny światowej:

Podział administracyjny Górnego Śląska w czasie II wojny światowej:




(Obie powyższe ilustracje pochodzą z: Zbigniew Makieła Górny Śląsk, WSiP 1999, strony 3 i 5)

Arkadiusz Faruga Czy Ślązacy są narodem - przemilczana historia Górnego Śląska, Radzionków 2004 (zeskanowana okładka)


O Śląsku i Ślązakach: spis treści piktografia bibliografia
O radości bycia gejem


© Arkadiusz Karski (możesz cytować wszystko, byle z podaniem autora i źródła: http://heterofob.net/silesiana.html)

Czy X leży na Śląsku?

Miejscowości, co do których nie ma jednomyślności, w obrębiej jakiej krainy leżą, jest sporo: Zgorzelec, Żagań, Częstochowa, Ostrawa Śląska, Ostrawa Czeska, Kietrz, Czadca/Czaca, Zator, Oświęcim, Siewierz, a nawet Katowice i Bytom... Pozwolę sobie przedstawić własne kryteria przynależności w kolejności, którą osobiście uważam za istotną. Celem tego rozdziału (jak i całej strony o Śląsku) nie jest - wbrew pozorom - próba udowodnienia takich czy innych racji historycznych, ale pokazanie, że szkoła jest po to, aby dzieciaki nauczyć krytycznego spojrzenia na świat i umiejętności wysuwania wniosków (także na podstawie szczątkowych danych), a także konsekwencji w dokonywaniu wyborów.

1)

Kryterium geograficzne jest w mojej koncepcji tożsame z kryterium etnicznym w odniesieniu do trwającego kilka wieków okresu plemiennego (v-x wiek): Śląsk to pierwotnie dorzecze górnej i środkowej Odry (bez dorzecza Nysy Łużyckiej, która stanowi część oddzielnej krainy - Łużyc). Jest nieprawdopodobne, aby jakakolwiek grupa ludzi z przeludnionej wioski wędrowała przez puszczę szukać nowej siedziby, póki była możliwość zwyczajnie udać się w górę rzeki i jej dopływów, brzegiem lub łódką.
Ponieważ taka sytuacja trwała tylko dopóty, dopóki nie pojawiły się zalążki państwowości w postaci związków plemiennych (a później porządnych państw) między dziewiątym a jedenastym wiekiem, odczuwam potrzebę sprecyzowania, że chodzi o pierwotne granice Śląska. Staram się tej koncepcji trzymać (tym bardziej że nie jestem historykiem, i tylko ona stanowi dla mnie mocne oparcie), dlatego stosuję naprzemiennie terminy, które w takim ujęciu są synonimiczne: Śląsk jako kraina geograficzna = dorzecze górnej i środkowej Odry = Śląsk plemienny (= plemiona śląskie, Śląsk w czasach plemiennych, Śląsk w okresie przedpaństwowym).

Ziemia Bytomska nie wchodziła w skład pierwotnego Śląska, ale stała się jego częścią w wyniku zmian etnicznych (ześląszczenie zachodniej Małopolski), natomiast do Śląska przynależała Ziemia Lubuska (czyli Śląsk Lubuski), stracona we wczesnym średniowieczu na rzecz Brandenburgii.

2)

Kryterium etniczne - czyli jakim językiem posługiwała się ludność danego obszaru. Tutaj jeden fakt jest bezsporny: dzisiaj po śląsku mówi się na obszarze, co do śląskości którego nie ma najmniejszych wątpliwości, choć pierwotnie stanowił część terytorium Wiślan*: chodzi o dzisiejszy GOP pokrywający się mniej więcej z Ziemią Bytomską.

Ale aby być konsekwentnym, trzeba zaznaczyć, że jeśli za Śląsk uważamy okolice Katowic, ponieważ mówi się tam od siedmiu wieków po śląsku, to Dolny Śląsk śląski nie jest, ponieważ tamtejsza ludność zgermanizowała się, a po 1945 została prawie w całości zastąpiona przybyszami z Polski.

*Wiślanie to jedno z plemion słowiańskich, z których pod koniec średniowiecza wykształcił się naród polski.

3)

W odniesieniu do średniowiecza stosuję kryterium polityczne rozumiane jako podległość takiemu czy innemu suwerenowi (śląska jest miejscowość wtedy, kiedy leży na terenie podległym władzy księcia śląskiego, na przykład Księstwo Żagańskie jest księstwem śląskim, choć leży częściowo na terenie Łużyc), ale z uwzględnieniem realiów epoki i specyfiki systemu feudalnego, a w szczególności:

*Suzeren tu w ustroju feudalnym „najwyższy senior niebędący niczyim wasalem”.

Za Wikipedią:
W wyniku zasady „wasal mego wasala nie jest moim wasalem” znacznie osłabiła sie władza królestwa, gdyż królowi podporządkowani byli tylko jego bezpośredni wasale. Wasal musiał zachować wierność swojemu seniorowi, nawet jeżeli pociągało to za sobą konflikt z władzą państwa. Sprzyjało to nieustannym wojnom i przekształceniu się państwa w luźne państewko. Król miał niewielką władzę, zależną od dobrej woli możnych.

Jeśli szukasz informacji, jak wyglądał feudalizm w Europie, weź pod uwagę, że opisy w języku polskim dotyczą zazwyczaj Polski (gdzie system feudalny rozwinął się później i wolniej, stąd pewne odmienności). Sytuacja na Śląsku była bliższa Europie Zachodniej (Cesarstwo).

4)

Samoświadomość. Czyli spacerujemy po mieście i wypytujemy mieszkańców, gdzie leży ich miejscowość. Musimy jedynie zadbać, aby próba była reprezentatywna, biorąc pod uwagę także zdanie osób wysiedlonych i zapiski archiwalne sprzed lat (na przykład w pamiętnikach, w protokołach zeznań sądowych).

5)

Nie widzę żadnego powodu, aby przywoływać podział na diecezje. Po pierwsze dlatego, że strona jest poświęcona narodowi śląskiemu, a nie dziejom Watykanu, a po drugie określenie granic biskupstwa wrocławskiego było konsekwencją (to jest skutkiem, a nie przyczyną) warunków geograficznych i takich czy innych stosunków etnicznych.


Oczywiście niemożliwością jest brać pod uwagę tylko jedno kryterium „leżenia na Śląsku” pomijając pozostałe. Należy je uwzględnić wszystkie po trochu, każde według własnej wagi. Jak podkreślałem, nie jestem historykiem, to znaczy nie potrafię ani dobrać odpowiednio źródła historyczne, ani ich rzetelnie przeanalizować, ani objektywnie określić, które jaką powinno mieć wagę, co sobie rekompensuję studiowaniem systemu hydrologicznego. Bagatelizuję znaczenie traktatów, także tych zawieranych pod auspicjami cesarstwa, postrzegając je jako co najwyżej deklaracje intencji lub pustą obietnicę, jeśli w kolejnych latach nie zostały potwierdzone faktami (cóż z tego, że na piśmie stoi, że Śląsk należy do Polski, skoro następnego roku Ślązacy nie zapłacili Polanom daniny ani nie wysłali obiecanych posiłków?). Z drugiej strony polscy historycy interpretują umowę z Kwedlinburga jako potwierdzenie przynależności Śląska do kraju Polan, a przecież stypulował on, że Polanie mają Czechom płacić roczny trybut - jeśli wynajmujesz mieszkanie, to czynsz płaci lokator właścicielowi, a nie na odwrót, prawda?
Ku własnemu zaskoczeniu wykluczyło to w moich rozważaniach okresy, kiedy Polacy na krótko i nietrwale zdobyli kontrolę nad Śląskiem, stąd brak rozdziału „Śląsk polski”. Nie jestem historykiem, więc mi wolno...


Kryteria śląskości

Kamilla Dolińska Potoczny i ideologiczny poziom doświadczania śląskości, Wrocław 2009, strona 162 i 163 (Aneks - dyspozycje do wywiadu)


Przywiązanie do ziemi śląskiej - czy respondent czuje się przywiązany do śląskiej ziemi i na czym owo przywiązanie polega, jak się realizuje (jego treść), jak się zmieniało w czasie, jak się rodziło; jeśli nie - to dlaczego.

Historia Śląska - znajomość wydarzeń historycznych oraz ich znaczenie w życiu respondenta; uczestnictwo (lub poczucie tego uczestnictwa) w wydarzeniach historycznych mających wpływ na dzieje Śląska.

Relacje rodzinne - częstotliwość, miejsce i charakter spotkań, rodzaj więzi, ich treść między członkami oraz kwestia wzajemnej pomocy - w jakich okolicznościach, sytuacjach życiowych najczęściej jest realizowana; jej znaczenie w życiu codziennym oraz „odświętnym” (np. pogrzeby, śluby, urodziny); zmiany w ciągu lat w wymiarze indywidualnym (życie respondenta) i zbiorowym (w odniesieniu do Ślązaków); charakter tych zmian.

Relacje sąsiedzkie - charakter stosunków międzysąsiedzkich: częstotliwość spotkań, ich okoliczności (miejsce, czas, motywy), wzajemna pomoc (na czym się opiera, w jakich okolicznościach jest realizowana); sympatie i antypatie, płaszczyzny konfliktów; zmiany na przestrzeni lat w wymiarze indywidualnym (życie respondenta) i zbiorowym (w odniesieniu do Ślązaków); charakter tych zmian.

Stosunek do religii - praktyki religijne: uczestnictwo w nabożeństwach, pielgrzymkach, tradycje świąteczne, przeżywanie uroczystości religijnych; wpływ wiary i religii na życie codzienne respondenta; znaczenie, funkcja religii w różnych momentach, sytuacjach życiowych respondenta; wiara a religia.

Kult pracy - realizacja kultu pracy i jego specyfika na Śląsku (treść, źródła); jego zmiany w wymiarze indywidualnym (życie respondenta) i zbiorowym (w odniesieniu do Ślązaków).

Gwara - kwestie związane z używaniem (lub nie) przez respondenta gwary śląskiej: gdzie jej używa, w jakich okolicznościach, w rozmowie z jakimi osobami itp.; konieczność (lub jej brak) uczenia dzieci gwary nie tylko w domach rodzinnych, ale również w szkołach (czy ma mieć charakter obowiązkowy) oraz uznania gwary za osobny język (inny niż pochodna języka polskiego lub/i niemieckiego).

Zwyczaje i obrzędy - zwyczaje i obrzędy charakterystyczne dla Śląska, kultywowanie tych zwyczajów: przez kogo, w jakich okolicznościach i gdzie, przekazywanie tradycji lub/i jej zmiana (zanik).

Stosunek do „swoich” i „obcych” - kwestia źródła stosunku wobec tychże dwóch kategorii współmieszkańców, okoliczności, w których ów podział jest najbardziej widoczny, okoliczności, w których ów podział jest niedostrzegalny, szansa zaniku barier pomiędzy „swoimi” i „obcymi”, źródła integracji.

Kulturowa specyfika Ślązaków - kwestie związane z pewnymi kulturowymi wyróżnikami, które czynią śląską kulturę odmienną od innych „kultur polskich” oraz różnic (jeśli można je wskazać) pomiędzy kulturą na Śląsku Opolskim, Górnym Śląsku i Śląsku Cieszyńskim w kontekście doświadczeń i przeżyć respondentów.

Odrębność kulturowa, społeczna, ekonomiczna i polityczna Śląska w aspekcie formalnoprawnym (autonomia) - opinie, oceny oraz refleksje dotyczące odrębności Śląska Górnego i Opolskiego); konieczności zaistnienia tego typu odrębności i jej podstaw prawnych, kulturowych, symbolicznych i innych.

Organizacje społeczno-polityczne działające na Śląsku - znajomość Ruchu Autonomii Śląska: czy respondent słyszał o takiej organizacji, czy ją zna, czy wie, w jakim celu i od kiedy działa, kogo zrzesza, czyje „interesy” reprezentuje; stosunek do RAŚ: uzyskanie informacji na temat społecznego poparcia poczynań Ruchu, zasadności jego istnienia.

Stosunek do wyników spisu powszechnego z 2002 - zdanie respondenta na temat subiektywnej opinii co do istnienia (lub nie) narodowości śląskiej, konsekwencji wyników spisu (czy Ślązacy są odrębnym narodem, a jeśli tak, to dlaczego; jakie działania należy przedsięwziąć, aby taka kategoria realnie zaistniała).

Subiektywne poczucie narodowości: czym jest „śląskość”, co oznacza „bycie Ślązakiem”.

O Śląsku i Ślązakach: spis treści piktografia bibliografia
O radości bycia gejem


© Arkadiusz Karski (możesz cytować wszystko, byle z podaniem autora i źródła: http://heterofob.net/silesiana.html)

Przez „plemiona polskie” mam na myśli te plemiona słowiańskie, które pod koniec średniowiecza scaliły się tworząc naród polski.

O Śląsku i Ślązakach: spis treści piktografia bibliografia
O radości bycia gejem


© Arkadiusz Karski (możesz cytować wszystko, byle z podaniem autora i źródła: http://heterofob.net/silesiana.html)

Chronologia

Okres przed wędrówką ludów: na Śląsku zamieszkują plemiona germańskie, które w piątym wieku wywędrują, a na ich miejsce osiedlą się Słowianie.

do 875 - niezależne plemiona śląskie tworzące wspólnotę plemienną

875-905 - prawdopodobnie niezależny, ale pod wpływem Wielkiej Morawy


905-990 - podporządkowany Czechom

990-1025 - podbity przez plemię Polan Mieszka I i utrzymany aż do śmierci jego następcy Chrobrego

1025-1038 Śląsk się uniezależnia, korzystając z chaosu u północnego sąsiada

1038 - książe czeski Brzetysław najeżdża Śląsk i przyłącza go do krajów korony czeskiej de facto

Lata pięćdziesiąte jedenastego wieku - na arenie historii pojawia się po raz pierwszy Państwo Polskie (w miejsce państwa Polan), powstałe z połączenia ziem nazwanych Wielkopolską i Małopolską, do których później doszło Mazowsze i Pomorze. Stolicą został Kraków - miasto Wiślan. Nowy sąsiad szybko nabrał sił i już w 1050 książę krakowski zajął całość ziem śląskich i obsadził swoimi załogami. Mimo wysiłków dyplomatycznych nie doprowadził do formalnej zmiany statusu Śląska jako krainy składowej Korony Czeskiej, ale zapewnił polskie panowanie na Śląsku na dziesięciolecia.

1054 uznanie de jure (pokojem w Kwedlinburgu) przynależności Śląska do krajów Korony Czeskiej - ta sytuacja prawno-państwowa będzie trwać na pięć wieków (z tym, że ten sam pokój stypulował, że Śląsk jako własność Czechów będzie oddany Polsce w lenno)

wiek XII - tak Polska, jak i Czechy rozpadają się dzielnicowo, a Śląsk nie tylko uniezależnia, ale i dokonuje podbojów („mocarstwo” Henryków Śląskich 1201-1241, którzy przyłączyli do swego państwa połowę ziem polskich)

wiek xiv - Czechy odzyskują pozycję dzięki Janowi Luksemburgowi i jego synowi Karolowi, wybranemu cesarzem niemieckim. Po kolei przywołują do porządku poszczególnych książąt śląskich - swoich wasali, przywracając zależność Śląska od Pragi

wiek xvi-xvii - Czechy, Śląsk, Morawy oraz Łużyce (te ostatnie tylko tytularnie), czyli kraje Korony Czeskiej, tracą autonomię i włączone są do Austrii po przegranej przez Czechów bitwie pod Białą Górą

xviii - Śląsk podbijają Prusy - praktycznie już w 1742 Prusy zajmowały prawie cały kraj, ale ostateczne potwierdzenie nastąpiło dwadzieścia lat później po kolejnych dwóch wojnach

1921-1939 - część Górnego Śląska zostaje odłączona od Prus i przyłączona do Republiki Polskiej, na mocy decyzji Wielkich Mocarstw, ale tworzy w jego ramach województwo śląskie cieszące się całkowitą autonomią

Dwa zastrzeżenia:
1) Powyższe daty proszę traktować jako symboliczne, np. zajęcie Śląska przez Mieszka nastąpiło w roku 990, obietnica Ottona potwierdzenia tego podboju (nigdy nie spełniona! - był to podbój de facto, lecz nie de jure) w roku 1000; z kolei podbój przez Czechów z roku 1038 został usankcjonowany dopiero w 1054, kiedy zdążył przejść jeszcze dwa razy z rąk do rąk.
2) Pokoje czy traktaty zawierane w średniowieczu z cesarzem niemieckim bądź pod jego auspicjami celowo były nieprecyzyjne, aby nie ograniczać pola manewru cesarza i pozwolić mu na dowolne interpretacje.

O Śląsku i Ślązakach: spis treści piktografia bibliografia
O radości bycia gejem


© Arkadiusz Karski (możesz cytować wszystko, byle z podaniem autora i źródła: http://heterofob.net/silesiana.html)

Kilka map pozbieranych na necie lub zeskanowanych (z zachowaniem praw autorskich, na ile to było możliwe):
http://picasaweb.google.com/arkadiuszkarski/CartographiaSilesiana#


© Arkadiusz Karski (możesz cytować wszystko, byle z podaniem autora i źródła: http://heterofob.net/silesiana.html)

Piktografia - ciekawe linki, mapy, obrazy

O Śląsku i Ślązakach: spis treści piktografia bibliografia
O radości bycia gejem


© Arkadiusz Karski (możesz cytować wszystko, byle z podaniem autora i źródła: http://heterofob.net/silesiana.html)

Skąd się wziął „bajtel”, czyli Rumuni na Śląsku

Północne Karpaty długo pozostawały niezaludnione. W czternastym wieku z jednej strony zaczęto je zasiedlać w sposób zorganizowany („kolonizacja”), z drugiej (od południowego-wschodu) dotarły tutaj grupy wędrownych pasterzy z Bałkanów i dzisiejszej Ukrainy. Głównym ich składnikiem etnicznym była zromanizowana (zlatynizowana) ludność bałkańska - potomkowie Ilirów, Albańczyków, Traków i Daków, nazywana w sumie Wołochami lub Wałachami i mówiąca językiem wschodnioromańskim (rumuńskim). Równolegle z Rumunami xiv-xvi przemieszczali się Rusini - wzdłuż Karpat na zachód aż po Beskid śląski (styk Moraw, Śląska i Słowacji), asymilując po drodze miejscowe elementy, tam, gdzie się osiedlili, z czasem nabrali cech odrębnego narodu. Polecam poszukać samemu informacji o trzech ludach karpatoruskich : Bojkach, Łemkach i Hucułach, a także o góralach czadeckich.

Śląskie słowo „bajtel” jest zapożyczeniem z rumuńskiego.


O Śląsku i Ślązakach: spis treści piktografia bibliografia
O radości bycia gejem


© Arkadiusz Karski (możesz cytować wszystko, byle z podaniem autora i źródła: http://heterofob.net/silesiana.html)

Czadecczyzna

W opracowaniu...

Zresztą trzeba zaznaczyć, że Czadeckie było pierwotnie integralną częścią terytorium Księstwa Cieszyńskiego. Węgrzy już wcześniej zaczęli wdzierać się w dobra śląskiej komory książęcej, położone na lewym brzegu Kisuczy, a gdy książęta cieszyńscy w XIV wieku zaczęli się upominać o krzywdy i gwałty węgierskie, sąd polubowny wydał w roku 1417 wyrok ustalający granicę między Śląskiem a Węgrami, mianowicie rzekę Kisuczę i lewobrzeżny jej dopływ Czadeczkę (potok Oszczadnicki). Lecz wbrew temu wyrokowi Węgrzy nie zaprzestali gwałcić dalej granicy i wycinać lasy na terytorium Śląska, bez względu na nowe wyroki sądów granicznych, które stale przyznawały książętom śląskim granicę z roku 1417. Wśród ciągłych sporów granicznych, trwających prawie lat 400, Węgrzy posunęli granicę aż po przełęcz Jabłonkowską i utrzymali ją do ostatnich czasów, a Czechosłowacja wzięła w spadku po nich tę bezprawną granicę. Lecz jeszcze na mapach Śląska z pierwszej połowy XVIII wieku granica Śląska Cieszyńskiego wykreślona jest tak, jak ją ustalił wyrok z 1417. Tak na przykład wielka mapa Śląska, wydana przez Wielanda w roku 1736 w Norymberdze, zakreśla granicę Śląska Cieszyńskiego na rzecze Czadeczce, a na terytorium Ziemi Czadeckiej zaznacza, że „ten teren jako należący do Śląska powinien być odzyskany”. Tak samo jest ta granica śląsko-węgierska przeprowadzona na mapie Polski Zannoniego z 1772. Powtarzają ją jeszcze mapy z początku wieku XIX. (...) Nie tylko więc etnograficznie, ale i historycznie Ziemia Czadecka należy do Śląska (...).
Spisz, Orawa i Ziemia Czadecka w świetle stosunków etnicznych i przeszłości dziejowej. Główny Komitet Pomocy dla Spisza, Orawy i Czadeckiego w Krakowie Kraków 1939

W kolonizacji Bukowiny brali udział również przedstawiciele różnych nacji. Do osiedlonych tam Rumunów i Rusinów napływali ich pobratymcy z Galicji i Siedmiogrodu, Niemcy ze Spisza i Sudetów, Węgrzy, Ormianie, Rosjanie, Żydzi, Cyganie i Polacy. Bukowina stała się wspólną ojczyzną wielu narodów, położoną na styku różnych światów, „zachodniego” i „wschodniego”, słowiańskiego, romańskiego i germańskiego. Powstała przestrzeń kulturowa i językowa stanowiła swoisty obszar wieloetnicznego pogranicza. Grupa ta znana jest nie tylko ze specyfiki językowo - obyczajowej, ale również z bogatej synonimii nazewniczej, spotykanej w jej opisach. W pracach lingwistycznych przyjęła się nazwa „Górale bukowińscy” (...)
(...) Mowa Górali bukowińskich została przez E. Deboveanu określona jako gwara południowośląska z nielicznymi i nieistotnymi dla systemu śladami wpływów małopolskich.

Górale czadeccy na ziemi Żagańskiej (kliknaj, aby przeskoczyć na ciekawą stronę)

Rok 2003 dla społeczności górali czadeckich jest rokiem rocznicowym, ponieważ najstarsze dokumenty stwierdzające pojawienie się owej grupy na Bukowinie pochodzą sprzed dwustu lat- z 1803 roku. Z tej okazji niniejszy tekst rozpoczyna cykl artykułów o historii, kulturze górali czadeckich, którzy żyją wśród nas.
Skąd górale u nas?
Na pogranicze śląsko-słowackie, od XVI wieku zbiegali ze Śląska i Żywiecczyzny w góralski okręg Czadecki, chłopi uciskani podatkami. Tam miejscowi magnaci ofiarowali im znaczne zwolnienia od podatków. Zamieszkali oni m. in. Czadcę, Skalite, Czarne, Świerczynowce, kształtując specyficzną kulturę góralską. Na początku XIX w. w Czadeckiem, doszło do przeludnienia tych miejscowości, dlatego część górali wywędrowała na Bukowinę, która od 1774 r. znajdowała się również w rękach Austrii. Obecnie należy ona do Ukrainy i Rumunii. (...)

O Śląsku i Ślązakach: spis treści piktografia bibliografia
O radości bycia gejem


© Arkadiusz Karski (możesz cytować wszystko, byle z podaniem autora i źródła: http://heterofob.net/silesiana.html)

Janów-Nikiszowiec to dzielnica Katowic (wcześniej Szopienic, wcześniej niezależna gmina, wcześniej dwa miasta). Osiedle Nikiszowiec powstało jako Nikisch w latach 1908-1912 i było w owym czasie jednym z najnowocześniejszych, najlepiej zaplanowanych, najekologiczniejszych osiedli górniczych w Europie. Zaprojektowali je Georg i Emil Zillmann. Do dzisiaj na tyle zachowało swoje urzekające piękno, że pojawił się pomysł wpisania na listę dziedzictwa ludzkości jako zabytek techniki/urbanistyki. Zobacz album:

Nikisz

Nikiszowiec. Serce Śląska z czerwonej cegły

Jarek Cieplak Nikiszowiec - osiedle robotnicze

Nazwa osiedla Nikiszowiec pochodzi od szybu „Nikisch”, wybudowanego w pobliżu w 1906 roku, a ta z kolei od nazwiska bytomskiego zarządcy górniczego - Kurta Nikischa. W latach 1908 - 1915 i 1920-1924 na polach gminy Janów zostało zbudowane przez spółkę akcyjną "Spadkobiercy Jerzego von Giesche" osiedle robotnicze Nikiszowiec dla około 7.000 mieszkańców. Autorami projektu byli bracia Georg i Emil Zillmann, znakomici niemieccy urbaniści z Charlottenburga, projektanci "miasta-ogrodu" Giszowca, oddalonego o trzy kilometry na południe od Nikiszowca. (...)

Inaczej niż Giszowiec, który zbudowany został w stylu wiejskim, zabudowa Nikiszowca ma charakter miejski. Architekci swoim pomysłem nawiązywali do renesansowego budownictwa Florencji, z podcieniami i arkadami. Projektanci starali się wprowadzić jak najwięcej różnorodnych elementów w celu uniknięcia monotonii i stworzenia przyjaznej atmosfery. Każdy z wielobocznych budynków jest bardzo zróżnicowany pod względem elementów dekoracyjnych. Fasady domów wykonane są z czerwonej cegły a zabudowa tworzy zwartą formę i ze wszystkich stron otaczają ją ulice. Sąsiadujące ze sobą kamienice połączone są nadwieszkami przypominającymi okazałe, dekoracyjne bramy, niczym łuki triumfalne. Ulice zbiegają się na głównym placu, spełniającym rolę rynku, wzdłuż którego biegną arkadowe krużganki i podcienia, w których znajdują się punkty handlowe i usługowe. W latach międzywojennych Nikiszowiec posiadał trzy szkoły powszechne. W całości zwartej zabudowy osiedla znajdują się wewnętrzne dziedzińce, na których w przeszłości były ulokowane dodatkowe pomieszczenia gospodarcze: chlewiki, kurniki i komórki dla poszczególnych mieszkańców. Na każdym z takich podwórek były także piece do wypieku chleba, tzw. "piekarnioki", które służyły do użytku ogólnego. Dzisiaj pomieszczenia gospodarcze są już przeważnie wyburzone a podwórka zazielenione.

Jest to unikatowy przykład osiedla robotniczego i, jak na owe czasy, były to domy o niezwykłym standardzie.Domy składają się z trzyizbowych mieszkań o całkowitej powerzchni do 70 m2, a każda rodzina miała do dyspozycji swoją piwnicę oraz strych. Ubikacje znajdowały się na korytarzach, po dwie na każdym piętrze. Nikiszowiec był jednym z nielicznych na Górnym Śląsku osiedli, które nie powstało przypadkowo lecz zostało dokładnie przemyślane. Do dnia dzisiejszego stanowi unikalny zespół architektoniczny nie tylko w skali krajowej. Nikszowiec i Giszowiec były kiedyś połączone z Szopienicami koleją wąskotorową tzw. "Balkan Express". W 1960 r. Nikiszowiec został przyłączony do Katowic, a w 1978 roku został uznany za obiekt zabytkowy. Na terenie osiedla kręcił swoje filmy Kazimierz Kutz: "Sól ziemi czarnej", "Perła w koronie".

Spacerując uliczkami osiedla, przechodząc przez niemalże magiczne bramy i przejścia, trudno nie zastanowić się nad pięknem ceglanych, czerwonych domów i tego urokliwego miejsca. Miejsca nieco zapomnianego, w którym pod wpływem tej niesamowitej architektury, jakby trochę zatrzymał się czas.

Tomasz Malkowski Familok - to brzmi dumnie

Powinniśmy skończyć z patrzeniem na dziedzictwo osiedli robotniczych jak na nieprzystający do współczesności balast. Familoki to najszczersza twarz Śląska, najważniejsze znaki naszej tożsamości regionalnej.

Nie ma budynków brzydkich ani ładnych. Są tylko prawdziwe i kłamliwe. Na Śląsku odnajduję dużo szczerości - tego najważniejszego dla mnie kryterium. Nie liczy się ilość pieniędzy władowanych w budynek, nazwisko projektanta, cena materiałów wykończeniowych. Ważne jest przesłanie - czy forma zgadza się z funkcją, czy materiały są po to, by budować przestrzeń, czy służą tylko ukrywaniu niedoskonałości bądź mają dodać prestiżu zleceniodawcy.

Skazy, nierówne mury, źle wypalona cegła - są jak ludzie, perfekcyjnie niedoskonali. Nie ma szczerszej architektury od przemysłowej. Miała służyć jakiemuś procesowi technologicznemu i basta. Szczęśliwie również domy robotnicze, które powstawały wokół zakładów, mają tę szczerość w genach. Zwykły familok dla każdego architekta to wspaniałe dzieło budowlane, genialne w swej prostocie. Nawet budynki z lat 30. XX wieku, które nazywamy funkcjonalistycznymi, nie są od nich doskonalsze. W familoku nie ma niepotrzebnego marnowania przestrzeni, niepotrzebnych zdobień, wszystko ma swoje miejsce.

Może przesadzam, zbyt mitologizuję doskonałość osiedli robotniczych, ale może po prostu tęsknię za porządkiem, za światem, który rządził się jasnymi prawami?

Mieszkam w bloku. Jest funkcjonalny jak familok. Jednak nie jest szczery. Architekt skłamał, mówiąc, że w jednym budynku może mieszkać tysiąc osób. To, co cenię niezmiernie w domach robotniczych, to ich niewielka skala, która doskonale służyła integracji kilku familiom. Nawet jeśli budynek był większy, to wydzielano osobne klatki schodowe, by tworzyć jak najmniejsze mikrospołeczności. I te podwórka. To one były prawdziwymi salonami. To na nich się przesiadywało, tutaj się klachało, piło kawę, jadło kołocz. (...)

Osiedla robotnicze są swojskie, może dlatego, że robotnicy wywodzili się ze wsi i nawet pracując na kopalni, nie stracili kontaktu z naturą. Przy familoku musiał być ogród, musiał być chlewik z obowiązkową świnią, no i gołębnik, królikarnia. Każdy familok był jak samowystarczalne gospodarstwo. W jego obrębie można było odpocząć w ogrodzie, oddać się hobby, wygodnie mieszkać, spotykać się.

Od stu lat urbaniści nie wymyślili niczego lepszego od miasta ogrodu. Na Śląsku mamy kilka realizacji tej idei - z najdoskonalszym Giszowcem na czele. Same osiedla robotnicze mają w sobie coś z wyspy. Powstawały w pobliżu kopalni bądź huty, w oderwaniu od miasta. Giszowiec zbudowano na wykarczowanej polanie w środku lasu. Rozrastające się miasta wchłaniały kolonie robotnicze, ale zachowało się na Śląsku jeszcze wiele samotnych wysepek - katowicki Nikiszowiec czy mój ulubiony Kaufhaus w Rudzie Śląskiej. Ten ostatni odcina od miasta rozlewisko torów kolejowych, hałdy i olbrzymia Huta Pokój. Dzięki temu na Kaufhasie można odnaleźć dawny urok, utraconą gdzie indziej śląską atmosferę życia.

Do Kaufhasu mam duży sentyment, projekt jego rewitalizacji był podstawą mojej pracy magisterskiej na gliwickim Wydziale Architektury. Bo zabytkowe kolonie czekają tylko na jedno - na rehabilitację. Przez lata zaniedbań potrzebują modernizacji. Mogą stać się najlepszymi miejscami do zamieszkania w regionie.

Współczesne osiedle jest zazwyczaj tylko sypialnią, nie pracujemy na nim, nie odpoczywamy. W blokowisku czujemy się wyalienowani. Mieszkańcy robotniczych koloni nawet dziś silnie się z nimi utożsamiają.
Patrząc na osiedla robotnicze, można powiedzieć jedno - cała ta nowoczesność nie dorasta im do pięt. Powinniśmy zatem skończyć z patrzeniem na kolonie jak na slumsy. Skromne, ceglane domy robotnicze mają większą wartość dla naszej regionalnej tożsamości niż wszystko, co powstało po 1945 roku. Familok - to brzmi dumnie!


Źródło: Gazeta Wyborcza Katowice

Ciekawe linki

http://www.republikasilesia.com/koonstytucjo/sl.html


16-latek kręci film dokumentalny o Nikiszowcu

Marzy mi się Nikisz - atrakcja turystyczna


O Śląsku i Ślązakach: spis treści piktografia bibliografia
O radości bycia gejem


© Arkadiusz Karski (możesz cytować wszystko, byle z podaniem autora i źródła: http://heterofob.net/silesiana.html)

CSS Valide !

Wróć do strony głównej